.

23 grudnia 2016

Pewnego dnia w Boże Narodzenie

Zastanawialiście się kiedyś, aby usiąść na dachu budynku i obserwować miasto w grudniowy wieczór? Nie? Powiem wam, jakby to mniej więcej wyglądało. Zauważylibyście tłum ludzi. Ludzi z zakupami, prezentami i dziećmi pod ręką albo z zielonymi choinkami na plecach. Jeden z drugim się mija. Słychać Poproszę tego karpia! Nie, nie tego, tego obok. Podczas gdy wszystkie są do siebie całkiem podobne, często bez różnic, a jednak... Ten właśnie karp jest lepszy w jakiś sposób od tego po prawej. Chociaż tak właściwie co za różnica? I tak zostanie podany na stole. Zobaczycie ludzi z zakupami. Piękne, ozdobne papiery na prezenty. Czerwone Mikołaje i zielone gałązki. I tak zostaną podarte przez uradowane dzieci. Wszędzie widzę tłumy. Widzę czekolady choinkowe, widzę aniołki i choinki, bombki, pierniki, foremki, foremki w kształcie bombki, choinki, jeszcze więcej choinek i jeszcze więcej bombek. I bałwany.

Bałwany są najlepsze! To wszystko jest piękne. Jemioły są piękne. Chociaż nie podtrzymuję ich tradycji. Nie całuję się pod nią. Samochody pędzą z "zawrotną" prędkością, kobiety klną za kierownicą, a faceci zastanawiają się, czy ich parkowanie może być gorsze w święta? Świąteczny tłum. Chaos przy kasach, chaos na ulicach i korki, kolejki, mandarynki, pomarańcze. Marudzenie typu Święta, święta i po świętach. Złota rada? Nie robić ich wcale! Problem z głowy. Albo się na to piszesz, albo nie. Nikt nie zmusza do świąt, dlatego nie rozumiem takich marudnych ludzi. Telewizyjne wariacje na punkcie reklam, bieganina ludzi za perfekcyjnymi prezentami i za przecenami kaw. Gospodynie szukają najlepszych wigilijnych przepisów, szykują mąki i jajka, wyciągają fartuszki i myją każdy metr kwadratowy.  Mężczyźni głowią się, co kupić swoim kobietom. Przecież perfumy, Armani i sukienka już były. Pewne jest, że kobiecie łatwiej coś kupić. Kevin! Będzie i on, bo przecież bez niego nie ma świąt! I bez uszek z barszczem! Przynajmniej dla mnie. Nic więcej nie potrzebuję z jedzenia. Będzie rodzinny zjazd i wspominanie dawnych czasów, historie typu za moich czasów..., kiedyś byłam taka chuda jak Ty! I kiedyś to ja... Wiecie jak to jest. Historie, które są opowiadane, mimo iż wszyscy je znają. Będzie łamanie się opłatkiem, szczere życzenia i całusy. Życzyć najlepszego jest dla mnie już wszystkim. Najlepszego zdrowia, najlepszego życia, najlepszego partnera/partnerki, najlepszych studiów i wyników maturalnych, najlepszego wszystkiego. Będą i życzenia smsowe. Ładne! Kopiuj, wklej, wyślij. Zrobione! 
Święta to przeplatanka. Relacja uśmiechu z łzami. W święta staramy się być dobrzy, życzliwi, wzorowi i czasami się to udaje, a czasami... nie. Presja świąt, przygotowań i pośpiech robi swoje. Ludzie stają się niecierpliwi, stają się pochopni i nerwowi. Śpieszą się, zapominają o tym, co ważne. Spokój. To jest dla mnie ważne. Miło jest spędzać święta z rodziną, najbliższymi nam osobami. Dzielić się opłatkiem, obdarowywać prezentami, życzeniami, smakować potraw babć i mam, delektować się winem i widokiem przystrojonej choinki. Miło jest żartować i śmiać się, robić niezapomniane zdjęcia i oglądać po raz kolejny Kevina. Dom, rodzina i relacje są istotną rolą w święta. Czasem jednak chce się wyjechać. Być poza okręgiem tych korków, tego tłumu, kolejek i być daleko w tyle z tymi karpiami i bombkami. Bo święta można spędzić samemu, czasem. Tak, aby nie zwariować. Rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady. Święta nie są przymusem. Święta powinny być czasem czystej przyjemności, spokoju i nienagannego dobra. Może stałam się wrażliwa, może coś we mnie pękło... Widok ledwo oddychającego karpia i niemoc nalania mu wody, wywołało u mnie łzy. Mimo, że nie lubię tej ryby, nie smakuje mi, to jednak żal mi. Nie żadne Last Christmas, żadne Misteltoe, a kolęda warszawska i Someday at Christmas
Pewnego dnia w Boże Narodzenie, mężczyźni nie będą chłopcami bawiącymi się bombami, jak dzieci bawią się zabawkami 
Pewnego ciepłego grudnia, nasze serca zobaczą świat, w którym ludzie są wolni.
Pewnego dnia w Boże Narodzenie, nie będzie już wojny, kiedy dowiemy się, po co jest Boże Narodzenie, gdy odnajdziemy to, czego życie jest naprawdę warte... na ziemi będzie pokój.
Kiedyś w Boże Narodzenie zobaczymy ziemię bez głodnych dzieci, bez pustych rąk.
Pewnego szczęśliwego poranka, ludzie będą częścią naszego świata, w którym wszyscy się o siebie troszczą.
Pewnego dnia w Boże Narodzenie...

2 komentarze:

Dziękuję za komentarz. Na wszelkie pytania, sugestie odpowiadam pod postem.