In life

Wszyscy chcą widziec piękne obrazy

Jest to jak czyste błękitne niebo. Jak ciepły wiatr otulający Twoje poliki i jak ognisko, które ogrzewa, gdy świat chwieje się od silnego wiatru. Jak dłonie zamknięte przed złem, które nadeszło i najgorszym, które może nadejść. Jest to rozczulające uczucie, chwile pełne podtrzymujących na duchu słów, biblia obietnic lepszego jutra, chwile wspomnień których nikt nie zabierze. Jest to telefon na dobranoc i wiadomość na dzień dobry. Jest to obecność, od której zaczyna się wszystko. I jeden uśmiech, który zapoczątkowuje serię innych. Jest to troska, gdy rinowirus zaatakuje. I witaminy, gdy dopada przeziębienie. Szarlotka na lepsze popołudnie. Droczenie się na poprawę humoru i pocałunki na uspokojenie. Brak budowania barier i zaufanie, gdy upadasz z zamkniętymi oczyma. Wszyscy chcą widzieć piękne obrazy, kiedy tak naprawdę powstają z niepewnych szkiców. Nowe problemy, na które zareagujemy w wyuczony sposób albo nauczymy się nowego. Nowe osoby, które wchodzą z nierzadko brudnymi butami w nasz Eden. Niedopuszczalne jest zapominanie, jak ważny jest. Dotrzymywanie słowa i mówienie o tym, co trudne. Brak zatajania, brak tajemnic. Nowe pokusy, nowe zachęty i nowe "rady" od ludzi, którzy widują was raz na miesiąc, często gdzieś pomiędzy restauracjami w mieście. Kompromisy, rozmowa i wiara w drugiego człowieka to siła. Wierność jest siłą, choć nie każdego na nią stać. Wspólne witanie nowego dnia z kubkiem kawy w dłoni, z łokciami opartymi o stabilny blat. Te wszystkie sprawy, które dzielą i łączą was w popołudnie. Wolność, będąc tak naprawdę obok. Miłość, kiedy różne dni przynoszą różne humory. Ale jeśli masz mieć byle jakie oparcie, to lepiej oprzyj się o ścianę. Wszyscy chcą widzieć piękne obrazy... A niektóre obrazy maluje się latami. Najpiękniejsze wspomnienia mają jego zapach. Świadomość, że nasze życie jest coś warte i pewność, że warto walczyć o pewne rzeczy do końca.
 Najważniejsze jest znaleźć kogoś, kto dotknie twojej duszy, nie dotykając nawet jeszcze twojego ciała. Przyspieszy bicie serca, nie przyspieszając biegu zdarzeń. Poruszy twój świat, jednocześnie pozwalając pozostać ci w takim miejscu, w którym chcesz być. I nawet będąc daleko będzie znacznie bliżej ciebie, niż wszyscy ludzie znajdujący się dookoła. 

Czytaj więcej

Share Tweet Pin It +1

0Komentarze

In life thoughts

Magiczny duet

Mózg dorosłego człowieka ma aż 100 miliardów neuronów i niemalże tysiąc bilionów połączeń między nimi. Każdy neuron tworzy od tysiąca do nawet dziesięciu tysięcy połączeń z innymi neuronami w mózgu. Wiesz co to oznacza? To, że liczba kombinacji czynności zachodzących w mózgu jest większa niż liczba cząstek elementarnych we wszechświecie.
30 bilionów -tyle masz w sobie komórek. Każda z nich żyje. To niesamowite! To tak potężna liczba, że umysł ludzki nie jest w stanie tego pojąć. To trzydzieści razy milion razy milion. Trzeba by żyć 31 tysięcy lat, żeby przeżyć tylko jeden bilion sekund! To niewiarygodne, prawda? Jak bardzo ekscytujący jest organ, który nigdy nie odpoczywa i waży trochę ponad kilogram.
Serce nie jest gorsze, w ciągu całego życia uderza 2,5 miliarda razy. W ciągu doby przepompowuje ponad siedem tysięcy litrów krwi! Siedem tysięcy to tak dużo, że nie potrafisz zapewne sobie tego teraz wyobrazić. Pomyśl, ile w ciągu całego życia ludzkiego Twoja maszyna jest zdolna przepompować krwi? Podpowiem Ci, że bardzo bardzo dużo :) Milion litrów? Milion i trochę? To zaskakujące, ale aż 173 miliony litrów krwi przetacza Twoje serce. Ludzie liczą miliony, ale w banknotach. Szukają wielkich liczb, wielkich możliwości wszędzie. Tylko dlaczego nie w sobie? Masz miliony! Inne niż byś chciał zapewne, ale gdyby nie te miliony nie cieszyłbyś się innymi. Kasa rządzi tym światem. Masz pieniądze, możesz wszystko -znacie to? Trochę zakłamane według mnie. Pieniądze to jedno, człowiek to drugie. Dlaczego ludzie nie cieszą się sobą? Zdrowiem swoim i bliskich, tym że ich serce pompuje krew, a płuca prężnie pracują. Wszystko zaczyna się w głowie. Mózg to potężny narząd, pięknie pracuje i zachwyca wciąż, jednak nie ma to jak połączenie mózgu i serca. Magiczny duet według James'a Doty'ego. Swoją drogą polecam książkę, jestem w trakcie czytania i za mało dla mnie naukowych faktów tam, ale wciąż przyjemnie się ją czyta. Nie ma lepszego duetu od tej dwójki.
Badania w nowej dyscyplinie neurokardiologii pokazują, że serce jest organem czuciowym i wyrafinowanym centrum dla otrzymywania i przetwarzania informacji. System nerwowy w sercu (lub “mózg serca”) umożliwia mu naukę, zapamiętywanie i podejmowania decyzji funkcjonalnych niezależnie od kory mózgowej. Co więcej liczne eksperymenty zademonstrowały, że sygnały które serce nieprzerwanie wysyła do mózgu wpływają na funkcję wyższych ośrodków mózgu biorących udział w percepcji (postrzeganiu), poznaniu i przetwarzaniu emocjonalnym. W dodatku do rozległej sieci komunikacji neuralnej łączącej serce z mózgiem i ciałem serce komunikuje się, przekazuje informacje do mózgu i poprzez ciało poprzez interakcje pól elektromagnetycznych. Serce generuje najmocniejsze i najrozleglejsze pole elektromagnetyczne w całym ciele. W porównaniu do pola elektromagnetycznego wytwarzanego przez mózgu komponent elektryczny pola serca jest około 60 razy większy w swej amplitudzie i przenika każdą komórkę w ciele.
Co więcej naukowy uważają, że serce czuje i rozumie. Niby tak, w końcu nie tylko za pomocą mózgu się zakochujemy. W sercu zapisane są wspomnienia różnego rodzaju przeżyć oraz licznych doświadczeń. To mogłoby wyjaśnić, dlaczego osoby po transplantacji serca mają wspomnienia sytuacji, w których nigdy nie brali udziału. Serce jest tak sprytne można powiedzieć, że potrafi zignorować pewne informacje od mózgu i podjąć własną decyzję.
Miliony neuronów, biliony komórek i tysiące litrów krwi. Nie ma nic cenniejszego niż życie, nie uważasz?
 

Czytaj więcej

Share Tweet Pin It +1

0Komentarze

In thoughts

Wyje jak wilk do ksiezyca

Tęsknisz za czymś?
Każdy za czymś tęskni. Prędzej czy później pojawia się ona, tęsknota. Dobrze wiedziałam, o co mu chodzi, gdy zadawał mi to pytanie. Nie mogłam jednak skłamać, że tęsknie za tym, co było między mną a nim. Są ważniejsze rzeczy w życiu, za którymi się tęskni. Są i szczersze. Prawdziwe. Tęsknić można za zmarłym wujkiem z którym jadło się w lipcowe poranki pączki, za starą miłością którą pamięta się do końca życia albo za czasami, kiedy nie wszystko się jeszcze rozumiało i życie nie patrzyło się na Ciebie z góry. Są rzeczy, za którymi się wyje z tęsknoty jak wilk do księżyca. Tęsknota boli, ale i kształtuje jak wszystko w życiu. Podobno. Ale przecież do wszystkiego można się przyzwyczaić, powiedziałam. Ona się zaśmiała, jakby nie do końca brała moje słowa serio i nagle spoważniała, przyznając mi rację. Siedziałam na przeciw młodej kobiety i zerkałam na jej długie palce. Widziałam w niej coś więcej niż blond włosy opadające na ramiona. Ona zaś wiedziała o moim braku zaufania. Każde zdanie muszę od Ciebie kupić. Czasami czekając na coś, lepiej to szanujesz. Są rzeczy i ludzie, za którymi się tęskni. Wiesz co mnie męczy? Dorosłość. Nie chodzi o odpowiedzialność, wczesne wstawanie czy obowiązki na głowie. Tęskni mi się za licealnymi czasami i znajomościami. Za wyjątkowymi wschodami słońca, za spontanicznymi spotkaniami w środku nocy i rozmowami do rana. Czasami tęskni mi się za moimi spóźnieniami na pierwsze zajęcia, za pewnymi uśmiechami i za pewnymi nieporozumieniami. Tęskni mi się za latem, gdy biegałyśmy z dziewczynami jak głupie albo kiedy siedziałam na progu schodów babci czekając na świeże mleko od krowy. Wtedy jeszcze nie miałam alergii, chyba. Kręciłam się po polu między rządkami czerwonych truskawek. Gdybym mogła cofnąć czas, śmiało bym to zrobiła. Cofnęłabym i jeszcze raz przeżyła wrzesień, kwiecień i grudzień. Przeżyłabym to wszystko jeszcze raz, bo wiedziałabym więcej niż wtedy. Choć pewne rzeczy są niezmienne przecież. Nie wszystko można i warto zmieniać. Bo gdyby nie pewne sytuacje... nie byłoby nas tu i teraz, z ludźmi których szanujemy, kochamy, lubimy i za którymi też czasami tęsknimy po kilkudniowej rozłące. 
Zbliżają się święta, smutne w gruncie rzeczy. Wielkanoc to święta trudne dla katolika. To czas wyciszenia, którego nie czuję, bo za dużo myśli biega mi po głowie. I nie mam zamiaru zrzucać to na Boga, broń Boże. Wszystko zarzucam sobie. Za każde święta czymś płacę. W te wielkanocne chyba moją nieobecnością. W te święta tęskni się za odkupieniem i wybawieniem. Za wszystko, bo każdy jest grzeszny i kruchy w środku.
Każdy za czymś tęskni...

Czytaj więcej

Share Tweet Pin It +1

0Komentarze

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...