2 sierpnia 2016

Lubię Twoich kumpli, czyli o kłamstewkach kobiet

Ludzie dzielą się na płeć męską i... płeć piękną. Jesteśmy niezbyt skomplikowane, nasze życie jest usłane różami, a niebo przybliża nam się ku ziemi. Uwielbiamy jeść dobrze i przy tym nabierać kobiecych krągłości. Uwielbiamy pić piwo przy oglądaniu meksykańskiej telenoweli. Podobają nam się faceci, którzy zapominają o dobrych manierach, łobuzy z dzikim charakterem. Budzimy się każdego ranka piękniejsze i te zdjęcia na Instagramie z hashtagiem woke up like this są prawdziwe. I wiemy co to alternator samochodowy. I wiecie co? To wszystko to kłamstwo. Żartowałam! Wcale nie jesteśmy nieskomplikowane i nienawidzimy tanich telenowel. Nie mamy pojęcia, jak działa alternator. Kobiety czasem kłamią. Zresztą jak każdy inny. Zazwyczaj są to drobne kłamstewka,  nie krzywdzące innych. Nasze blefy mają ukryty motyw, a faceci mają jedno proste zadanie. Domyśleć się, o co nam chodzi i odpowiednio odpowiedzieć albo... zamilczeć. Czasami to najlepsze dla was rozwiązanie. W gruncie rzeczy nie jesteśmy od siedmiu boleści, ale mamy coś z siódmego nieba. Gotowi na najpopularniejsze kłamstewka kobiet?

Nic się nie stało. Nic. Taaa, każdy facet to zna. Jedno słowo i tyle zamieszania. Wszystko jest w porządku, ale wcale nie jest, jestem zła. Bardzo zła, a Ty teraz domyślaj się, dlaczego. Uwierz, czasem same nie wiemy, dlaczego. Oczywiście zasłaniamy się... hormonami. Takie małe, a ile kłopotu. No patrz! Co za pech...
Nie przeszkadza mi fakt, że patrzysz na inne. No w sumie tu jest różnie, wszystko zależy od kobiety. Jedna nie ma nic przeciwko, bo jest przekonana o Twojej miłości i po prostu nie widzi w tym problemu. Druga zaś... no cóż, nawet jeśli wie, jak bardzo ją kochasz, to chce być Twoim jedynym obiektem westchnień. Chce Cię tylko dla siebie i nie ma ochoty konkurować z inną. Kobiety lubią czuć się bezpieczne i kochane, dlatego nie szczędźcie jej dobrych zapewnień.
Wcale nie było takie drogie! Bo nie było:) Co z tego, że i tak kosztowało więcej niż można by było się tego spodziewać. Było w końcu na wyprzedaży! Tylko to się liczy. Przecenione? No tak. Tańsze od poprzedniej ceny? No tak. Wcale nie było takie drogie...
Doradzisz mi? W co mam się ubrać? Jak w tym wyglądam? Oficjalnie współczuję zarówno kobiecie jak i facetowi. Naprawdę... Z jednej strony chcemy szczerości, ale ta czasami boli, więc pragniemy trochę miłego słowa. Ciężki przypadek. A najgorsze z najgorszych to odpowiedź we wszystkim będziesz super wyglądać, załóż co chcesz. Dla kobiety? Utrata zmysłów. Dlatego czasem warto sobie darować, dziewczyno. Załóż co Ci wpadnie w oko.
Lubię Twoich kumpli. Tak, jest to możliwe, o ile faktycznie są w porządku... Niektóre niestety nie przepadają za znajomymi swojego chłopaka, nie wnikam w powody, bo ich jest z tysiąc. Ja dlatego nie mieszam się w męskie relacje i zazwyczaj traktuję lekko tą strefę jak zakaz wstępu.
Wcale się nie gniewam! Ona zachowuje się jakby się gniewała. Ty to widzisz. Wniosek? Gniewa się jak cholera.
Zaraz będę. Zaraz to znaczy za dziesięć minut albo za sześćdziesiąt. Co za różnica... Żadna przecież :) Ubrała się, poprawiła włosy i tłumaczy, że już wychodzi. Już... A jednak nie. No wiesz, tak czasem bywa. Buty jednak nie te, a sukienka się pogniotła. Jak pech to pech!
Ok. Okej to nie zawsze okej.
Nikt z nas nie jest wyjątkiem, każdemu czasem się zdarzy powiedzieć coś zmyślonego. Mam nadzieję, że potraktowałeś ten post z lekkim przymrużeniem oka, bo wziąć ten tekst na całkiem serio, to głupota.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz. Na wszelkie pytania, sugestie odpowiadam pod postem.