.

9 sierpnia 2016

CZEGO TAK NAPRAWDĘ POTRZEBUJEMY

Czego potrzebuje kobieta? Samo pytanie jest retoryczne, facet zapewne sam tego nie wie. Każdy z nas ma swoje potrzeby, fundamenty na których buduje się szczęście. Wewnętrzne szczęście, które możemy poczuć dopiero po zaspokojeniu tych właśnie potrzeb. Tylko jakich? Jak rozpoznać to, czego chcemy, kiedy same tego nie wiemy? Nie ukrywamy, ciężko nam dojść do tego, czego się domagamy. Materialne rzeczy łatwiej jest dostać. Kiedy kobieta pragnie nowej sukienki, to ją kupuje. Nieważne, że to już trzecia w miesiącu. Kobieta nieszczęśliwa to istna makabra... Dla niej samej i dla innych w pobliżu. Z takimi problemami radzimy sobie zazwyczaj lepiej, ale co z poważnymi rzeczami? Jak dobrze wytłumaczyć facetowi, czego tak naprawdę chcemy? Przecież już to wiemy, więc tłumaczymy i tłumaczymy po raz tysięczny, ale zgadnijcie co. To nie trafia do niego. Źle tłumaczymy czy on serio nie ogarnia? Tłumaczenie zmienia się w, uwaga, zrzędzenie. Tak! Zaczynamy zrzędzić, bo nie wiemy, jak mamy wyrazić nasze potrzeby słowami. Logicznymi zdaniami, które was jakoś wprowadzą na dobrą drogę. Rozmyślając nad całym tym pytaniem, czego potrzebuje kobieta, wpadłam na mnóstwo rzeczy, ale te trzy wydają mi się ważne. Trzy, które potrzebujemy od was najbardziej.

Pierwszą z nich jest oczywiście miłość. Myślę, że dla nikogo nie jest to zaskoczeniem. Uczucie, którego pragnie każdy człowiek i które potrafi roztopić każdy lód w sercu. Trochę dziwne, że właśnie to napisałam, nie jestem typem romantyczki z głową w chmurach, więc wiecie... Dziwnie mi trochę, ale nieważne. Tak właśnie jest, mimo wszystko tego właśnie pragną kobiety. Chcą czuć się kochane, chciane. I jeśli kobieta mówi Ci, że nie czuje się taką, to wierz, że tak jest naprawdę. Powiem wam tak... Może tak mówimy, że nie czujemy się kochane, tak może czujemy, ale wewnątrz, gdzieś głęboko w sobie wiemy, że nas kochacie... Tylko paradoks jest taki, że właśnie wtedy możecie sobie wywnioskować, że wzrosła w nas potrzeba miłości. Mam nadzieję, że rozumiesz, co mam na myśli. To nie jest tak, że specjalnie komplikujemy sobie życie, chociaż lubimy. Czasami. Rzadko:) Chcemy wszystko albo nic. Więc zamiast mówić jej, jak ona to się nie zachowuje albo jak ona to nie marudzi, wykonaj odpowiednie kroki. Dwa słowa, dziewięć liter. Powiedz to, a jestem twoja -mówiła Blair Waldorf do Chuck'a. I wiecie, coś w tym jest. Zamiast jej wypominać, zamknij jej usta swoimi, powiedz jej to, udowodnij. Nieważne, ile razy już to powtarzałeś. Jeśli jest tą właściwą, możesz powiedzieć jej to milion razy, a i tak będzie to za mało. Kobiety lubią być pewne, potrzebują czuć się kochane i potrzebne. Potrzebne w waszym życiu, a nie tylko w kuchni przy garach.
Drugą potrzebą jest zrozumienie. Ważne bez względu na wszystko, niwelując fakt czy kobieta ma trzydzieści lat czy to, że dopiero staje się kobietą. Umiejętność ta nie jest w gruncie rzeczy łatwa, trzeba się jej nauczyć. Zrozumienie to nie tylko rozumiem Cię, serio, jutro będzie lepiej, ma ono głębsze dno. Nie jestem żoną, nie jestem już nawet w związku, ale jestem kobietą i śmiało mogę Ci powiedzieć, że nie jest to łatwe. Nigdy nie było. Zmieniło się nic oprócz tego, że chcemy czegoś więcej od życia. Oczywiście każda ma inne wizje przyszłości, ale nieważne jaka ona by nie była, chcemy być silne i niezależne. Nie mówię tu o feminizmie, nie rzucam hasłem facet jest mi niepotrzebny. Chodzi mi tutaj o samospełnienie, realizację marzeń. Wam, facetom, wydaje się czasami, że wszystko jest takie łatwe. Kobieta nie jest z kamienia, może pęknąć. A wtedy będzie krzyczeć, płakać albo odejdzie, a czy wróci... nie wiem. Dlatego tak ważne jest zrozumienie, umiejętność powiedzenia ciepłego słowa, objęcia w ramionach i rzucenia czegoś szczerego. Bo nic nie jest takie łatwe, nic. A może i wam się nie wydaje, może jednak wiecie o tym doskonale, ale dlaczego nie zareagujecie? Wiem, że to było dla Ciebie ciężkie, ale dałaś radę jak zawsze. Ugotowałaś dla nas kolację, miło z Twojej strony kochanie. Doceniam Twoją pracę, Twoje wysiłki. Jesteś facetem? Spróbuj, a potem powiesz mi czy zadziałało.
Trzecią, równie ważną potrzebą, przynajmniej według mnie, jest poczucie bezpieczeństwa. Pamiętam ten szczególny wieczór, kiedy pojechaliśmy do innego miasta na jakiś festiwal. Było zimno, bardzo zimno nawet, jak na październik czy tam listopad przystało. Tłum ludzi, auto zostawiliśmy zupełnie gdzieś na uboczu. Nie znałam nawet tej ulicy, więc nie bardzo wiedziałam, jak trafić tam z powrotem biorąc pod uwagę, że trzeba było kilka razy skręcić w prawo i dwa razy więcej w lewo. No nieważne... Zapomniałam nazwy ulicy, nie pamiętałam jak tam trafić i ogólnie chaos w głowie. I właśnie w takich sytuacjach to jest ważne -czuć się bezpieczną przy jego boku. Myślę, że żadna kobieta nie chciałaby być z facetem, który nie daje jej poczucia bezpieczeństwa. Chociaż czasami mam wrażenie, że na niektóre z kobiet Kupidyn zużył trochę za dużo strzał i miłość wszystko im zasłania... Bezpieczeństwo nie przychodzi tak łatwo, jakby się to mogło wydawać. Kobieta nie przy każdym może poczuć się pewnie. Niektórzy faceci sami z siebie wydają, czasem potem okazują się niegodni zaufania. Jeśli zapewnisz jej spokój, troskę i bezpieczeństwo, możesz być pewien, że jakiś sukces już osiągnąłeś. Bezpieczeństwa nie zaspokoi żadna niezależność, żadne kwiaty i jakieś puste frazesy. A chyba warto w nią zainwestować, przyda się zarówno w życiowych wyzwaniach jak i w błahych sytuacjach.
Miłość, zrozumienie, bezpieczeństwo -tylko i aż tyle. Dzięki tym trzem potrzebom kobieta będzie nie tylko kwitnąć na Twoich oczach, ale i przy Tobie zostanie. Nie ignoruj jej i nie atakuj słowami. I nie osłabiaj was obu, że nie nadajesz się, że nie potrafisz. Bo kochać każdy umie. I jeśli prawdopodobnie nie jesteś jakimś narcystycznym psychopatą, to podarowanie w prezencie bezpieczeństwa i trochę zrozumienia nie sprawi Ci problemu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz. Na wszelkie pytania, sugestie odpowiadam pod postem.