24 lipca 2016

Wielkość chwil

Zatrzymaj się. Usiądź. I odpocznij. Odpocznij sam ze sobą w ciszy. Przestań walczyć z czasem, nie krzycz tyle, nie myj policzków łzami po raz kolejny. Zapewne są już czyste. Daruj sobie ściganie za tym, co nie chce być złapane. Bądź dla siebie. Otul się życzliwością i spójrz na siebie łagodniej. Nie wszystko jest Twoją winą. Nie możesz nosić na swych barkach całego świata, ale i świat też nie może znieść tej ludzkiej nienawiści. Wdech. Wydech. Czego tak naprawdę chcesz? Czego tak naprawdę oczekujesz? Gwiazdy z nieba spadają. Cuda się zdarzają. Niebo się przybliża. Smutek zalej lampką nadziei na lepsze jutro. Jutro nadchodzi zawsze, ma dla Ciebie niespodzianki. Jutro rozbierze Cię po raz kolejny i odsłoni Twoją naturę. Jutro zawsze za Tobą biegnie i piękno tkwi w tym, że nigdy się nie powtarza.. Wdech. Wydech. Przypomnij sobie wielkość chwil. Naucz się używać małych słów i jak przywoływać śmiech. Zapragnij, biegnij, zaryzykuj, potknij się, zaśmiej, zawalcz. Poczuj życie. Poczuj je w sobie, w żyłach, ustach, płucach. Jeśli coś, ktoś Ci ucieka, puść. Jeśli do Ciebie nie wróci, nigdy nie było Twoje. I wtedy nic się nie stanie. Uspokój się. Oddychaj i płacz, skacz, nie odzywaj się, rób to co chcesz, bo zasłużyłeś. Nic się nie stało. Dasz radę to przełknąć.
Oddałam wszystko, by wszystko mieć.

1 komentarz:

Dziękuję za komentarz. Na wszelkie pytania, sugestie odpowiadam pod postem.