18 marca 2016

Let's run away sometimes

Nie macie ochotę czasem gdzieś uciec? Z dala od social media, zgiełku miasta, ludzi śledzących każdy Twój krok i nawet tego ciężkiego powietrza, które z przyzwyczajenia wdychasz... Zostawić szkołę. Zostawić pracę. Zostawić wszystkich innych albo chociaż większość i ruszyć przed siebie. Albo chociaż w bok. Nieważne, w który kierunek świata, ważne że... uciekasz. I chociaż absurdalnie to brzmi, to czemu nie? Dlaczego rzucamy słowa na wiatr, a później wahamy się i odwołujemy wszystkie nieplanowane sprawy? Dlaczego tak robimy zamiast łapać okazję i wykorzystywać czas? Lada dzień powitamy wiosnę, pogoda się poprawia, dzień się wydłuża. A ja mam ochotę na więcej i więcej. Może okaże się to dla mnie pewnego rodzaju wybawieniem po tym długim zimowym okresie. Długiej melancholii, nostalgii i tej całej innej miernoty. Potrzebuję witaminy D i trochę szaleństwa. Dla każdego byłoby to teraz wskazane. Ludzie potrzebują trochę słońca, trochę zabawy i nieplanowanych sytuacji. Nawet, jeśli uważasz coś za nonsens... Zapewniam Cię, jeśli jest sens, to szczęście z pewnością się pojawi. Czasem warto zaryzykować, chwytać chwilę, wykorzystać okazję, zrobić krok do przodu. Świat należdy do tych, którzy go biorą. A Prus wiedział, co pisze.

1 komentarz:

Dziękuję za komentarz. Na wszelkie pytania, sugestie odpowiadam pod postem.