In life

Routinely

Hej Hej!
Dawno nie pisałam, co u mnie i jak mija mi dzień za dniem. Kiedyś takie posty pojawiały się znacznie częściej, ostatnio z nich zrezygnowałam. Dzielenie się z innymi codziennością może być fajne, o ile ta codzienność jest interesująca i ktoś lubi opowiadać o sobie. Ten tydzień był ciężki dla mnie pod wieloma względami. Szkołą, życie codzienne, norma. Liczyłam na czwartek. Wydawał się być miły, ale nie muszę mówić, że szybko okazał się tragiczny. Wieczorem odetchnęłam, jednak była to cisza przed burzą. Charakter mam uparty!:) A humory jeszcze gorsze. Na końcu tygodnia zawsze jednak czeka ten piątek -przyjemności początek. Gdy wróciłam do domu, nie mogłam uwierzyć, że naprawdę kolejnego dnia jest sobota, a potem znowu niedziela. Chyba tak wkręciłam się w tą szkolną rutynę, że zapomniałam, jaki jest weekend.
Następny tydzień będzie gorszy od poprzedniego, trochę się dzieje przed feriami, ale za to czas zleci szybciej i mniej pracy na ferie. Tak więc u mnie, jak to u mnie... Tak naprawdę ciągle się coś dzieje, mogłabym pisać książkę, ale zachowuje niektóre rzeczy dla siebie. Weekend zapowiada się miło, jak zawsze (no prawie zawsze! On wie, o co chodzi) spędzę czas z Dawidem, a jutro zapewne wymyślę coś innego, a może zwyczajnie odpoczniemy.
Mam nadzieję, że u was wszystko w porządku i bawicie się w weekend doskonale. Ja tymczasem idę się ogarniać powoli, bo mamy plany wspólne plany na wieczór. Miłej soboty, kochani!

Related Articles

2 komentarzy:

  1. u mnie w tym tygodniu też się będzie dużo działo. Ale nie ma się co dziwić, w końcu 15 zaczynam ferie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ferie zaczynam 15 lutego i w tym tygodniu także dużo dużo się działo, lecz jestem chora i wszystko to będę musiała nadrobić po feriach... :(

    ------------------------------------------------

    Dzisiaj dodałam pierwszy post, dopiero zaczynam więc serdecznie zapraszam do siebie! ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...