28 lutego 2015

7/11

Hej Hej! Jak wam mija weekend? Mam nadzieję, że równie dobrze jak nasz z Agatą. Daawno się nie widziałyśmy, dlatego zamierzamy wykorzystać czas, jaki mamy. Właśnie szykujemy się i jedziemy do galerii. Życzymy z Agatsonem miłego dnia, buziaki!

23 lutego 2015

At first sight it looked pretty

Hej Hej! Pamiętacie zdjęcia z początku lutego? Miałam sporo zabawy przy tym, a efekty nie były najgorsze. Zdjęcia miały zwyczajny charakter, niebanalne, codzienne zdjęcia. A jednak jest w nich coś, co przykuwa moją uwagę. I może to przez ten śnieg tak mi się spodobały, nie wiem... Ale chciałam się z wami podzielić, już chyba ostatnią, dawką zdjęć. 
Miłego dnia! Męczyć swoimi zdjęciami was już nie zamierzam, hihi. Na razie.

21 lutego 2015

Jak miło spędzić weekendowy wieczór?

Hej hej! No, kochani... Doczekaliśmy się upragnionego weekendu! Mój już trochę sobie zaplanowałam, leniwe poranki zdarzają mi się zazwyczaj w niedziele, ale tym razem padło na dzisiejszą sobotę. Uwielbiam krzątać się po domu w piżamach! Ale o tym może kiedy indziej... Dzisiaj przychodzę do was z pewnymi propozycjami, czyli jak spędzić miło weekendowy wieczór. Może moje wskazówki przypadną wam do gustu i skorzystacie z tego postu. Mam taką nadzieję. No to zaczynamy! :)
Książkowy mol
Świetnym rozwiązaniem jest podjęcie się czytania interesującej książki. W bibliotece na pewno macie duży wybór, a w księgarniach aż roi się od kryminałów, romansów i innych ciekawych propozycji. Sama lubię przeczytać dobrą książkę, choć przyznam się, że ostatnio dawno niczego nie czytałam (trudno mi się zmotywować do przeczytania więcej niż początku). 
Muzyczne rozwiązanie
Jednym z moich ulubionych rozwiązań na spędzenie miło wieczoru jest przesłuchiwanie ulubionych wykonawców i ich utworów. Chętnie sięgam po Lanę Del Rey, ale zgrzeszyłabym, gdybym odmówiła sobie rockowych czy alternatywnych piosenek. W takich chwilach można się nie tylko zrelaksować, ale i przemyśleć kilka spraw, a także wrócić do miłych wspomnień:))
Sprawdź się w kuchni!
 Kto nie lubi czasem upichcić czegoś smacznego? No kto? Chyba nie znam takiej osoby. Wiem, że może nie lubisz stać przy garach, może też nie zawsze Ci wychodzi. Kurczak się przypali, niefortunnie zapomnisz dodać do szarlotki proszku do pieczenia... Ale jak i życiu, tak i w kuchni nie należy się poddawać. Wiem, że brzmi trochę banalnie, ale gotowanie sprawia dużo przyjemności. Może warto więc spędzić wieczór "przy garach"? W Internecie znajdziesz sporo interesujących przepisów. Jednymi z moich topowych stron kulinarnych jest 1 2 3 i kilka książek kulinarnych. Pamiętaj: praktyka czyni mistrza! ;)
Gry pod każdą postacią
 Gry pod każdą postacią to świetne wyjście na dzisiejszy wieczór! Mogę wam polecić Eurobusiness, Monopoly, Mistrz Słowa. Ale nie zapominajmy, jak wielki wybór mamy w grach elektronicznych: Playstation, Xbox, a także wiele części światowej gry The Sims i... no dobra, wspomnę o i o tej grze, Counter Strike -coś dla chłopców. 
Filmweb, czyli wybierzmy film!
No i nareszcie coś dla leniuszków, zdesperowanych czy też chcących spędzić spokojnie wieczór. Możemy wybrać się do kina, czemu nie... Ale nie zawsze jest taka szansa, może warto więc pomyśleć nad domowym seansem? Wypożyczmy coś albo obejrzyjmy coś fajnego na Internecie! Wirtualna sieć oferuje nam wiele światowych hitów w historii kinematografii, na pewno znajdziesz coś dla siebie :)

Sposobów na weekendowy wieczór jest mnóstwo! Możesz spędzić ten czas na siłowni, ale równie dobrze ze znajomymi, z rodziną czy z bliską ci osobą lub też samotnie, co wcale nie będzie takie złe.Ważne, by wykorzystać ten czas jak najprzyjemniej dla nas :) Ja dzisiaj już mam pewne plany, dlatego zmykam i życzę wam miłego weekendu!

16 lutego 2015

Jakieś urozmaicenie czasu...

Pierwszy poranek, chłodny, pochmurny i kołdra nie chciała mnie puścić. Poniedziałek. A więc to już koniec ferii, szesnasty lutego -pierwsze zajęcia po dłuższej przerwie. Czy stęskniłam się? No nie do końca, zależy jak na to patrzeć. Tak czy inaczej przeżyłam te siedem godzin, mimo że byłam przyzwyczajona, by wychodzić ze szkolnych murów już po sześciu, no ale nastąpiły zmiany planu. Mimo tego wszystkiego, cieszyłam się dzisiaj prawie z każdej rzeczy! Spakowałam do plecaka szkolne pierdoły, w tym książkę od polskiego, a także marchewki, ale i przede wszystkim dobry humor! A nie muszę wspominać, że poranny sms wywołał uśmiech na mojej twarzy:)) 
Koniec ferii, będę miło wspominać te dwa tygodnie. Minęły bardzo szybko, ale równie przyjemnie. Odpoczęłam trochę, spędziłam miło ten czas i teraz bierzemy się do pracy. Tak szczerze to uważam, że dobrze iż wróciłam do szkoły. Zawsze to trochę jakieś urozmaicenie czasu w tygodniu. 
A wy już skończyliście swoje ferie czy może komuś się właśnie zaczęły? Tak czy inaczej, udanego tygodnia nam wszystkim!

14 lutego 2015

Valentine's Day

Z okazji 14-ego lutego chciałam życzyć wam udanych Walentynek! A przede wszystkim miłości, ale nie tylko dzisiaj, ale na co dzień :)

12 lutego 2015

donut worry!

"Przygotujcie pączki, będą one zaraz potrzebne" -słyszę w radiu głos prowadzącego. Nie wiem, do czego będą potrzebne, ale mniejsza haha. Dzisiaj Tłusty Czwartek, kochani. Pączki... pączki wszędzie! Gdzie się nie ruszę, to słyszę tylko rozmowy o tych tłuściutkich łakomstwach. Ludzie chyba powariowali z tym świętem, zaraz po Walentynkach. Pączki, faworki, babeczki, bułeczki... Zasada jest jedna: ma być tłusto i smacznie. Data tego święta sięga starożytności, a większość zwyczajów poszła w niepamięć. Warto wiedzieć, że ucztowanie opierało się na jedzeniu tłustych potraw, szczególnie mięs oraz piciu wina, a zagryzkę stanowiły pączki przygotowywane z ciasta chlebowego i nadziewane słoninką. Dopiero ok. XVI wieku pojawił się u nas zwyczaj jedzenia pączków w wersji słodkiej. Niektórzy nadziewali pączki orzechami albo migdałami, a trafienie na taki wypiek wróżyło szczęście i dostatek. Ciekawe, nie? Zjesz pączka z migdałem i masz zagwarantowane szczęście, chyba na pięć minut podczas delektowania, ale mniejsza. Najważniejsze, by smakowało! I by donut, tzw. oponka, faktycznie nie stała się dosłowna na poziomie naszej talii. Polecam włączyć radio. Śpiewają, rozmawiają, żartują jedząc przy tym pączki, zabawne haha. 
Udanego dnia nam wszystkim!:)

9 lutego 2015

Overnight with the best

Hej Hej! Właśnie odnalazłam chwilę czasu, aby usiąść i ogarnąć trochę blogowe sprawy. Cały weekend minął mi tak szybko, a nie wspomnę już o dzisiejszej nocy, która była jedną z lepszych w tegoroczne ferie! Razem z dziewczynami urządziłyśmy u jednej z nas nocowanie. Bawiłyśmy się świetnie, gotowałyśmy, piekłyśmy, tańczyłyśmy i robiłyśmy duuużo zdjęć, ale uwaga! Tym razem telefonem, w dodatku moim... I takim oto sposobem mam prawie dwieście głupich śmiesznych zdjęć z tego wieczoru, będzie co wspominać. A skoro już wspomniałam o gotowaniu, to warto się pochwalić atmosferą. Niespodziewanie Karina zgasiła światła i zapaliła świeczki. Tak, miałyśmy romantyczną przyjacielską kolację po północy, hahah. Później za to zwinęłyśmy się na górę obejrzeć Lśnienie, na którym niestety trochę zasnęłam... I właściwie to nie wiem za bardzo, jak się skończył film. Zasnęłyśmy jakoś o czwartej nad ranem, a o dziewiątej pobudka. Śniadanie, szybka kawka z mlekiem, ostatnie rozmowy i każda z nas miała coś do załatwienia. To była udana noc, zdecydowanie nam tego brakowało.
Miłego, trzymajcie się ciepło!

6 lutego 2015

wciągasz jak video gra

Zima nie odpuszcza. Na dworze wciąż utrzymuje się chłodna temperatura, a biały puch przykrywa zmarzniętą trawę, wcale nie taką zieloną. Styczeń już dawno za nami, witamy luty. Kolejny miesiąc, ferie i kolejne dni, nastroje. A moje humory ostatnio są różne. Zaczynając najczęściej od śmiechu wywołanego pozytywnymi momentami mojego życia, po codzienną neutralność, a kończąc czasami nawet na jakichś chwilowych fochach wywołanych... no właśnie, nie wiem nawet czym. Na szczęście te gorsze humory są chwilowe, trwają dosłownie parę minut, bo dosłownie nie mam powodu do zdenerwowania czy do smucenia, co widać na poniższych zdjęciach. Tak tak, właśnie przedstawiam wam kolejną dawkę ujęć ze środy. Poprzednie przypadły wam do gustu. Więc mam nadzieję, że i te się spodobają. Miłego dnia, trzymajcie się ciepło. Hello weekend!

5 lutego 2015

Smile looks so good on you!

Przesłuchałam całą piosenkę Video, myśląc co napisać. I wiecie co, mam jakąś fazę na ich utwory. Mimo niby wolnego czasu przez ferie, ciągle wiele się u mnie dzieje. Przed chwilą wróciłam do domu, jedynie dorwałam się do lodówki po jogurt i szybko pośpieszyłam do laptopa. W końcu obiecałam, że dodam więcej zdjęć z wczorajszej sesji. I tak właśnie piszę tego posta, jestem trochę zmęczona nie wiem czym, ale trzyma mnie jeszcze pozytywna energia. Prawie taka sama, jak tego ranka. Ostatnio zdarza mi się coraz częściej uśmiechać. Nie do końca wiem, czym jest to spowodowane. Czym albo kim. Życie jest trochę łatwiejsze z uśmiechem, niepoważnymi myślami, pozytywnymi osobami. Lubię się śmiać, lubię zdjęcia i spontaniczność, a wczorajszy dzień był bardzo pozytywny! Jestem zadowolona ze zdjęć. A z uśmiechem będę wspominać ciekawość ludzi, którzy mijali nas podczas ich robienia. Zawsze taka rzecz przyciąga wzrok innych. Na początku wydaje się to trochę krępujące, ale po wielu takich sesjach nieśmiałość przechodzi i człowiek się przyzwyczaja. Nie mam więcej czasu, dlatego zostawiam was z kilkoma ujęciami. Ahh, w końcu! Mam nadzieję, że i wam się spodobają. Reszta już wkrótce! :)
Miłego i do następnego!