6 listopada 2015

Uzewnętrzniam się

Aaapsik! O kurczę, kichnęło mi się. Mięśnie mnie bolą, to chyba po ostatnich ćwiczeniach. Głowa mnie boli zawsze wieczorami, to chyba od tej jesiennej chandry. Niedobrze mi, to chyba od, nie, nie wiem od czego, mniejsza. Serce mnie boli, to już chyba tęsknota. Kichnięcie zmotywowało mnie do napisania tego postu, w końcu... Tyle czasu nic nie napisałam, że aż wstyd! Wybaczcie i odpuście, wiem, że zawiodłam po raz kolejny. Człowiek już taki jest, beznadziejny i wspaniały za razem. Mamy swoje słabości i wady. Ja starałam się, z całych sił starałam się napisać cokolwiek sensownego. I po tych dwunastu dniach udało mi się! To już coś. Zawsze się staram, jeśli tylko chcę. I zazwyczaj udaje mi się osiągnąć cel. No dzisiaj mi się akurat nie udało, zawaliłam matematykę. Funkcje mnie udu.. to znaczy, funkcje mnie pokonały. Nienawidzę funkcji. Nienawidzę zaniedbywać bloga, naprawdę nie jest to przyjemne. W dodatku te mięśnie i ta głowa. W środku, we mnie, panuje spokój, wulkan śpi. I na zewnątrz chyba robi się podobnie. Jestem tu rzadziej, rzadziej znajduję pozytywne strony i rzadziej się uśmiecham. Wszystko jest rzadziej i czasem. Uzewnętrzniam się. Nie miejcie mi za złe, że właśnie tutaj. Zamierzam trochę się spiąć i wziąć do roboty. Zakaszę rękawy i postaram się być systematyczniejszą, obiecanki cacanki. Człowiek już taki jest, lubi obiecywać.
Mam nadzieję, że ten weekend będzie dobry. Tymczasem muszę odpocząć, poleżeć dalej, bo przecież samym leżeniem też się można zmęczyć! Czekam, aż mój ojczym wróci do domu z trasy, podobno ma coś dla mnie słodkiego. Oby to było coś naprawdę dobrego:)

3 komentarze:

  1. Taka ślicznotka, że aż wzroku oderwać nie mogę! Świetny post.
    PS. Zapraszam do mnie dopiero zaczynam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja miałam podobnie. nie umiałam się zebrać. Tak wiele się działo. I stale obiecuję. Sobie i nie tylko, że się poprawię. Jednak ile razy już tak było? Który w końcu zadziała?

    http://p-ann.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że nie tylko dla mnie matematyka okazuje się zmorą :)
    http://pamietnikprzyjacielem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Na wszelkie pytania, sugestie odpowiadam pod postem.