25 października 2015

Jesienna chandra

Według Światowej Organizacji Zdrowia 350 milionów ludzi cierpi na depresję. Wiele czynników wpływa na to schorzenie. Jednym z nich jest okres jesienny, który kojarzy nam się ze smutkiem, szarością, zimnymi dniami i długimi nocami. To właśnie wieczory są najgorsze i niestety najdłuższe... Stajemy się zmęczeni, smutni i nie mamy albo nie wiemy, na co mamy ochotę. Często zanika zapał, chęć działania, aktywność psychiczna. Jak sobie poradzić z taką niefortunną sytuację? 


Jednym z rozwiązań, jak mówią lekarze, jest zdrowe odżywianie. Odpowiednia dieta ma ogromny wpływ na nasze samopoczucie. Warto jeść dużo warzyw i owoców. Na mnie osobiście to nie działa w ogóle. 
Drugą poradą jest korzystanie promieni słonecznych. Jeśli tylko uda wam się wyjść ze szkoły/pracy i wciąż na dworze będzie w miarę jasno, to gratulacje. Dni są coraz krótsze, zimniejsze i zazwyczaj pochmurne, więc promienie słoneczne w takie dni to prawdziwy fart. Ale są weekendy, dlatego warto wykorzystać sytuację i wybrać się na spacer, jak tylko pogoda będzie słoneczna. 
Wreszcie pojawia się coś sensownego... Znajomi. Warto spotykać się, wychodzić gdzieś ze znajomymi, pogadać, pożartować, wyrwać się z codziennych spraw. Nie unikajmy kontaktu z innymi. Wybierz się do kina, wyskocz na basen czy kręgle! 
Dużym problemem jest też poczucie lęku i niepewności. Ważne, aby nauczyć się korzystać z potężnego słówka nie - kiedy ktoś prosi Cię o przejęcie większej ilości zadań, niż sam byś tego chciał. 
Co jest jeszcze ważne? Przede wszystkim rozmowa. Rozmawiaj z bliskimi Ci osobami, to pomaga. Nie musisz mówić tylko o pozytywnych stronach, tzw. wygadanie się dobrze Ci zrobi. 
Zrób coś dla siebie! Zadbaj o cerę, może zmień fryzurę? Kup sobie jakiś drobiazg, bądź spontaniczna! Ugotuj coś, na co miałaś od dawna ochotę. Obejrzyj wieczorem komedię, poczytaj romansidło albo thriller. Dreszczyk o dwudziestej drugiej nie jest złym pomysłem:)
No i aktywność fizyczna. Nie koniecznie mam tu na myśli wylewanie siódmych potów na siłowni (chociaż to nie jest zły pomysł ;)), ale nawet zwykły spacer. Aktywność uwalnia endorfiny, tj. hormony szczęścia. Jeśli możesz, zapisz się na zajęcia taneczne, wykupcie wspólnie z przyjaciółką karnet na siłownię i motywujcie się nawzajem. Ale możesz pocieszyć się zwykłym spacerem, tak jak zrobiłam to wczoraj i ja. Naukowcy twierdzą, że dla zdrowia powinniśmy robić 10 000 kroków dziennie! Wydaje się to dość sporą liczbą, ale w gruncie rzeczy to zaledwie 5-7km (zależy od długości kroków).

5 komentarzy:

  1. Zawsze miałam chandrę na jesień, jednak teraz znalazłam wiele pozytywów i jest super :)
    POST O POZYTYWACH W JESIENI - KLIK! ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jesienią uwielbiam biega :) Na zrobienie czegoś dla siebie nie mam zbytnio czasu a przydałby mi się dzień tylko dla mnie, maseczki, paznokcie i te sprawy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na szczęście mnie jesienna chandra nie dotyczy. Przy tej porze roku mam mnóstwo energii *,*
    http://pamietnikprzyjacielem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja tak mocno uwielbiam jesień, że ta chandra nie jest aż tak melancholijna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. listopad to najgorszy miesiąc.. prawie każdego dopada ta chandra i nic się nie chce, ehh..

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Na wszelkie pytania, sugestie odpowiadam pod postem.