12 lutego 2015

donut worry!

"Przygotujcie pączki, będą one zaraz potrzebne" -słyszę w radiu głos prowadzącego. Nie wiem, do czego będą potrzebne, ale mniejsza haha. Dzisiaj Tłusty Czwartek, kochani. Pączki... pączki wszędzie! Gdzie się nie ruszę, to słyszę tylko rozmowy o tych tłuściutkich łakomstwach. Ludzie chyba powariowali z tym świętem, zaraz po Walentynkach. Pączki, faworki, babeczki, bułeczki... Zasada jest jedna: ma być tłusto i smacznie. Data tego święta sięga starożytności, a większość zwyczajów poszła w niepamięć. Warto wiedzieć, że ucztowanie opierało się na jedzeniu tłustych potraw, szczególnie mięs oraz piciu wina, a zagryzkę stanowiły pączki przygotowywane z ciasta chlebowego i nadziewane słoninką. Dopiero ok. XVI wieku pojawił się u nas zwyczaj jedzenia pączków w wersji słodkiej. Niektórzy nadziewali pączki orzechami albo migdałami, a trafienie na taki wypiek wróżyło szczęście i dostatek. Ciekawe, nie? Zjesz pączka z migdałem i masz zagwarantowane szczęście, chyba na pięć minut podczas delektowania, ale mniejsza. Najważniejsze, by smakowało! I by donut, tzw. oponka, faktycznie nie stała się dosłowna na poziomie naszej talii. Polecam włączyć radio. Śpiewają, rozmawiają, żartują jedząc przy tym pączki, zabawne haha. 
Udanego dnia nam wszystkim!:)

4 komentarze:

  1. Bardzo dobry pomysł, by napisać ciut więcej o tym "święcie". Wiele osób nawet nie zdaje sobie sprawy skąd pochodzi ta tradycja c:

    http://p-ann.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. oby poszły w cycki! :) :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mniam! Zapraszam na nowy, słodki post ♥ Pozdrawiam!
    bitherphobia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Mniam! Uwielbiamy pączki :)
    Pozdrawiamy!
    Blog-KLIK

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Na wszelkie pytania, sugestie odpowiadam pod postem.