In photos

Rozpuszczam włosy, włączam uśmiech, chill out starts!

Jestem zmarzluchem, lubię ciepło, lubię słońce, lubię lato. Ale prawo natury jest skonstruowane z czterech pór roku i każda z nich powtarza się co kilka miesięcy. Jestem dzieckiem stycznia, totalny zmarzluch. A mimo to wybieram się na spacery późnym wieczorem w cienkich rajstopkach, nie zakładam czasem czapki na swoją inteligentną głowę czy idę na sesję z przyjaciółką i zdejmuję kurtkę, szalik... Daję z siebie wiele, aby zdjęcia się udały. I ona też się stara. Razem ustalamy tryby, czułość iso czy przysłonę. Włączam uśmiech, rozpuszczam włosy, wiążę koka, rozgaduję się, kręcę, idę, biegnę... Wszystko robię, co mi się podoba. I tak mi dobrze, chill out starts! Potem wracamy do domu, zaparzam gorącą herbatę w dużych kubkach i rozmawiamy o ostatniej godzinie, dwóch poświęconej na zdjęcia. Przeglądam, wysyłam. A później te zdjęcia lądują tutaj, w nowym poście. W miejscu, gdzie wszystko się zaczęło. Gdzie budowała się moja pewność siebie, gdzie rozwijały się pomysły i nowe cele. Gdzie zawsze darzę was moich uśmiechem i rozpisuję się o mojej codziennej monotonności. I tak jest dobrze, siedząc z kubkiem ciepłej herbaty, pisząc dla was, kiedy za oknem pruszy śnieg. Tak jest dobrze. Najlepiej.
Zdjęcia będą dodawane stopniowo, wraz z nowymi postami :) Życzę wam miłego dnia!

Czytaj więcej

Share Tweet Pin It +1

20Komentarze

In photos

chwila wolnego, fotki na szybko...

Kilka zdjęć z ostatnich dni. Brak weny, fotki na szybko, chwila wolnego czasu i tak się stało... Lubię spontaniczne decyzje, dzisiejsza noc dlatego była udana, bo z przyjaciółką. Obejrzałyśmy horror, dzięki któremu poczułam strach. Sama nie wiem, dlaczego... Bo po filmie stwierdziłyśmy, że wcale nic ciekawego się nie działo, że nic takiego strasznego nie zobaczyłyśmy. Zwykłe zjawiska paranormalne i na tym się zakończyło. Rozmowa na skype ze znajomymi, po polsku czy po angielsku, nieważne i tak. Tiny z dziewczynami, no fajnie. Śmiechy i rozmowy, udany wieczór :) I tak jutro mi mija tydzień ferii... Korzystamy, korzystamy kochani! 

Czytaj więcej

Share Tweet Pin It +1

20Komentarze

In life

i chyba ja już tak mam...

Pogoda nas nieco zaskoczyła, czyż nie? Spodziewałam się tego... Najpierw lód, mróz, teraz trochę śniegu, słońca i powstaje taka mieszanka wszystkiego. Ferie mijają mi spokojnie, powiedziałabym przyjemnie, lecz ostatnie dni były dla mnie jakieś pechowe. Codziennie coś. Najpierw było mi przykro z czyjegoś powodu, potem żegnałam bliską mi osobę, pokłóciłam się z kimś znowu. Dobrze, że mam osoby, dzięki którym jest mi lepiej. Przyjaciele, rodzina czy znajomi zawsze są dobrzy na wszystko :) Nie mówię, że jest źle, bo mimo tego wszystkiego trzymam się tak pozytywnie, że aż sama jestem zaskoczona. I chyba ja już tak mam... wieczna optymistka. Oby mi tego szczęścia nigdy nie zabrakło. 
trzy słodziaki, huehue :)
Mam nadzieję, że i u was jest dobrze. A jak tam u tych pozostałych, co chodzą do szkoły? Jutro już piąteczek!

Czytaj więcej

Share Tweet Pin It +1

13Komentarze

In life

Cudowny weekend z misiakami

Te trzy dni minęły tak szybko... W piątek przyjechała do mnie przyjaciółka, miałyśmy świetną zabawę. Totalny chillout, musiałyśmy porozmawiać, obgadać, pośmiałyśmy się. Mamy kilka fotek, haha, są świetne po prostu! Nie gniewaj się, kochanie, za to na facebooku. I jeszcze ten spacer po dwudziestej drugiej, ah... Wczoraj zaś dołączyła do nas Kari, był drugi torcik. Rozmawiały te głupole na skype z kimś nieznajomym, fajnie! Wpadłyśmy też na pomysł, aby ścięła mi włosy... I nie żałuję w sumie, są krótsze, ale i tak mi się totalnie podobają, haha. Dzisiaj już odwieźliśmy Agatsona do Łodzi. Pokazałam Karinie "lustro fejmów" w Manu, trafiłyśmy za pierwszym razem, idealnie. Przy okazji zrobiłam sobie spóźniony prezent na urodziny i wstąpiłyśmy już później do maca. Tak, i wcale nie były to sałatki, ale raz nie zawsze, czyż nie? Humor mam jeszcze lepszy, kiedy wiem, że jutro nie muszę siedzieć w szkolnej ławce. A teraz zmykam do kościoła, życzę wam miłego wieczorku, pysie!

Czytaj więcej

Share Tweet Pin It +1

14Komentarze

In life

chillout

Agatka mnie dziś odwiedziła, zapowiada się cudowny weekend! Jejciu, tęskniłam tak bardzo :) Cieszę się, że możemy porozmawiać, poplotkować, zjeść coś razem i cieszyć się chwilą. Nie wspomnę już, że moja przyjaciółka napadła na dział słodyczy w markecie, huehue, mój grubasek! 
chilloutujemy!
Miłego wieczoru wam życzę! I tym zaczynającym ferie, cudownych dwóch tygodni.

Czytaj więcej

Share Tweet Pin It +1

15Komentarze

In life

Każdy kawałek mojego serca za Tobą tęskni...

Nic dwa razy się nie zdarza
i nie zdarzy. Z tej przyczyny 
zrodziliśmy się bez wprawy
i pomrzemy bez rutyny.
*
Żaden dzień się nie powtórzy,
nie ma dwóch podobnych nocy,
dwóch tych samych pocałunków,
dwóch jednakich spojrzeń w oczy...

Czytaj więcej

Share Tweet Pin It +1

0Komentarze

In photos

Roksana przed obiektywem... czyli ja jako fotograf

Prowadzenie bloga wiąże się z wieloma sprawami, zainteresowaniami... Staram się dodawać jakieś zdjęcia, które są moją własnością. Zazwyczaj to właśnie ja pozuję przed obiektywem i nie ukrywam, bo dobrze się w takiej roli czuję. Fotografia to moja pasja, którą rozpoczął blog. I czasem zdarza się, że robię komuś zdjęcia, baa... nawet bardzo często, aczkolwiek są to zdjęcia codzienne, zazwyczaj niewarte pokazania wam. Ale z tymi chciałam się tutaj podzielić :) Roksana zgodziła się pozować. Trochę ją ustawiałam, proponowałam pozy i myślę, że jak na pierwszy raz wyszły całkiem fajne, przyjemne zdjęcia. Mam nadzieję, że i wam się przypodobają. I tak myślę, że chętnie bym kogoś wyciągnęła na małą sesję. Hmm... może znajdę ochotnika?
dzióbki są zaraźliwe!
Mam ich jeszcze troszkę, aczkolwiek pozostawię je dla rodziny. Wybrałam te, które najbardziej mi się w sumie spodobały.

Czytaj więcej

Share Tweet Pin It +1

18Komentarze

In life

Rodzinne urodziny

Wczorajszy dzień spędziłam w rodzinnym gronie. Moja mama piekła specjalnie dwa torty na tą okazję. Zażyczyłam sobie bananowy, ponieważ uwielbiam ten owoc. Pojechaliśmy wczesnym wieczorem, wróciliśmy późno. Czas spędziliśmy miło, na rozmowach i śmiechach, jak to bywa w rodzinie przecież. Babcia zrobiła pyszne kluski śląskie, ciocia upiekła pieczeń, a już nie wspomnę o pysznej rybie greckiej, mm. No i oczywiście torty mojej mamy, które były słodkie, że aż yummy! W tym roku tak się złożyło, że solenizantów było czterech! Aż miło po prostu i trochę zabawnie :) Mój dziadek zagrał na akordeonie, nauczył się kochany. Teraz wiem, co mogę mu kupić tak bez okazji -zeszyt z nutami. Przy okazji spotkałam się z kuzynką. Fajnie, że mogłyśmy spokojnie porozmawiać, pośmiać się. Musimy się częściej spotykać. Tymczasem jutro szkoła, jeszcze tydzień i ferie! Ahh, cudowne dwa tygodnie się zapowiadają :)
Jeśli mój program zacznie działać do obrabiania filmików, to chętnie bym coś tutaj wrzuciła z wakacji, sylwestra albo z urodzin, jeśli tylko zadziała, a mógłby jednak ;) 
Miłego wieczoru wam życzę i udanego tygodnia!

Czytaj więcej

Share Tweet Pin It +1

16Komentarze

In about me

Hello, it's my sweet sixteen!

Wszystko zaczęło się wczoraj, godzina 23:58. Czułam wielkie podekscytowanie w środku swojej duszy, że już za dwie minuty nastanie nowy dzień. Ósmy stycznia to dla mnie ważna data, to mój dzień. Dzisiaj skończyłam 16 lat! I nie wierzę, że ten czas mija tak szybko. Jestem dzisiaj chodzącym uśmiechem, dokładnie. Przyjaciele, znajomi, rodzina -wszyscy mnie dzisiaj zaskakują. Dostałam tyle miłych słów, że aż miło. Pierwsze życzenia po 24 od Michała, zaraz potem Agata i kilku innych. Chciałabym wszystkim tutaj podziękować, nie wymienię wszystkich, bo to by była bardzo długa lista, ale niech wiedzą, że jestem wdzięczna im za życzenia i te pisane, i wypowiedziane :) Naprawdę każdy z was sprawił, że pojawił się uśmiech na mojej twarzy i nic nie jest go w stanie zepsuć!
Dzisiaj zaczynam kolejny rozdział w swoim życiu jako szesnastolatka. Podobno jest to najpiękniejszy wiek, pewnie tak, tzw. sweet czy hot sixteen. Przede mną tyle chwil, wspomnień, uśmiechów i wiele wiele innych! Już za kilka dni wyprawiam przyjęcie dla rodziny, trochę później dla przyjaciół. A jutro urodziny ma mój kochany dziadek, idealnie wręcz!
jedne z wielu tych kochanych osób

Czytaj więcej

Share Tweet Pin It +1

22Komentarze

In life

początek 2014 pomyłką?

Witam was w nowym 2014 roku, kochani!
Życzyłam wam dużo szczęścia i żeby było lepiej, aczkolwiek zauważyłam, że moich znajomych sam pech spotyka! Przykro mi tak trochę z tego powodu. Sama czuję się przykryta radosną aurą, bezpieczną osłoną... Trochę dziwne uczucie. Mam nadzieję, że u was wszystko w porządku! Szkoda, aby ten rok okazał się pomyłką. Dzisiaj już piątek, trzeci dzień stycznia. Mam wyjątkowego lenia, nie mam ochoty na nic. Nie jem, nie ćwiczę, no nic po prostu... Najlepiej wychodzi mi siedzenie w dresie i picie zielonej herbaty, pisanie ze znajomymi, krzątanie się po stronach internetowych bez celu. Zaraz obejrzę ostatni odcinek Pamiętników Wampirów, bo nie obejrzałam! Jakoś ten serial mnie nudzi już trochę, może akcja się rozkręci. Zmykam już, życząc miłego wieczorku! Zachęcam was do obserwowania mnie na instagramie i asku, odwołania na górze.
jeszcze z Sylwestra...

Czytaj więcej

Share Tweet Pin It +1

18Komentarze

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...