.

9 kwietnia 2014

Nie, jest w porządku, może tylko trochę zmęczona już jestem...

Szkoła, szkoła, szkoła... I tak od września do czerwca. Dziesięć miesięcy z dwunastu, nie odejmując już dni wolnych i weekendów, które i tak co niektórzy z nas przeznaczają na naukę. Zajrzałam tu tylko na chwilkę, chciałam coś wam napisać, podzielić się czymś. I nie wiem, czy będzie to coś wartego waszego czasu, z pewnością coś banalnego tutaj przeczytacie dzisiaj. Czyli coś o moich ostatnich dniach, mojej codzienności. Poniedziałek.. jeny, nie pamiętam już co się zdarzyło w poniedziałek! Chyba ładna pogoda była, prawda? No ale wczoraj po południu, przynajmniej w moich rejonach, się trochę zmieniła. Deszcz, ulewa, wiatr, ciemne chmury... klimatycznie! Wtorkowe popołudnie spędziłam z chrzestną, nareszcie się spotkałyśmy. Porozmawiałyśmy o wielu sprawach, zamówiłyśmy sałatki na wynos, tradycyjnie grecką oczywiście, a potem pojechałyśmy nad wodę. Słońce, ciepło, dobre towarzystwo, czego chcieć więcej? Po jakiejś chwili lunął deszcz i takim oto sposobem zrobiło się chłodno. Do dzisiaj zresztą tak jest, ciekawe czy jutro coś się poprawi... Jak dla mnie? Hm.. Pasuje mi taka pogoda chyba, chociaż czuję, że słońce i zmiana ciśnienia bardziej by były dla mnie korzystne. Chodzę zmęczona, od wczoraj pobolewa mnie głowa, nawet tak bardzo, że zasnęłam już po dwudziestej drugiej. I nie wiem, czy to przez pogodę, czy może przez obowiązki szkolne plus treningi, dieta... Dzisiaj przyszłam ze szkoły, musiałam się położyć w salonie. Mama się zapytała tylko, czy się dobrze czuję, tzn. czy czasem coś mnie nie wzięło. Nie. Jest w porządku. Może trochę tylko zmęczona już jestem. Ale jest dobrze. Zwlekłam się w końcu po godzinie czasu, po tych marnych sześćdziesięciu minutach i wzięłam się za lekcje, potem trening i witam polski! Chciałam skończyć całe dwie tabele, dałam radę uwinąć się w trzy godziny z tym. I jestem z siebie nawet dumna. Trzy godziny z książkami, szukając utworów Mickiewicza, fraszek Kochanowskiego, licznych problematyk, kilkunastu rodzai i gatunków literackich, bohaterów... Do obrzydzenia po prostu! Miałam dość, ale skończyłam. Historię znowu sobie odpuściłam, już nie mam siły na nią, znowu. Co za pech... Więc czas na szybką kolację, znowu sałatka, ale uwielbiam je, więc nie marudziłam. I dopiero teraz zajrzałam tutaj, napisać coś chciałam. I trochę się rozpisałam, i przepraszam, ale może komuś się będzie nudzić i dotrwa do końca :) Kliknę na "opublikuj", zamknę kartę i zamierzam iść poczytać książkę, o ile moje oczy i rozpoczynający ból głowy mi na to pozwoli, no oby! Jutro już czwartek, potem piątek i weekend. Może odpocznę, może... Życzę chociaż wam tego! Trzymajcie się ciepło.

7 komentarzy:

  1. Co zrobić mnie też ostatnio tyrają w szkole..

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie niestety też deszczowo. :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje dni mogłyby mijać podobnie.. Jednak nie jest tak z mojego własnego wyboru. Chcę tylko powiedzieć (nie hejtować), że to jest twój wybór: chodzisz na trening - bo chcesz; uczysz się - bo chcesz; odżywiasz się tak, a nie inaczej - bo chcesz :) Uśmiechnij się dziewczyno, czasem możesz sobie odpuścić, bo możesz..
    I ty też się trzymaj!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tam w tym roku mam niezłe luzy w szkole więc się niczym jak na razie nie przejmuje (:

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie też od środy leje deszcz :(. U mnie w szkole teraz tak strasznie dużo walą sprawdzianów, że podtrzymuje mnie tylko myśl "byle do świąt". Zrobiłaś mi ochoty na sałatkę :D.
    trzymaj się! :

    OdpowiedzUsuń
  6. Rozumiem cię :c
    .
    Mam prośbę jeśli masz chwilkę i dobre serduszko poklikałabyś w baner i w linki w moim poście staram się o współpracę z firmą sheinside.
    .Jest to dla mnie bardzo ważne :)
    http://paulinkq-my-life.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też ostatnio nie jestem w najlepszej formie.Rodzice myślą,że choruję,ale tak na prawdę to ja jestem przemęczona.To już nawet nie jest kwestia snu.Ileż bym dała żeby czasem zamiast siedzenia nad książkami popracować typowo fizycznie.

    http://p-ann.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Na wszelkie pytania, sugestie odpowiadam pod postem.