22 marca 2014

Archiwum wspomnień, trochę zaniedbane, ale wciąż moje!

Znowu się tydzień nie odzywałam. Zaczynam zaniedbywać tą stronę powoli.. I wcale mi się to nie podoba. Kiedyś dzieliłam się moim życiem z wami codziennie, dużo wiedzieliście o mnie, każdy dzień, każda chwila, każde zdjęcie... Ale jednak zmieniło się wiele. Mam coraz mniej czasu, ciągle coś się dzieje, ciągle kogoś nowego poznaję, gdzieś idę. I jak nie szkoła, nauka, to właśnie znajomi i rodzina. Im poświęcam wiele czasu. Chociaż nadal nie dla wszystkich mogę znaleźć ten czas. I niestety czasem brakuje tych 15 czy 30 minut na zerknięcie tutaj, napisanie jakiegoś sensownego postu. Nie zamierzałam nigdy tutaj pisać bzdur, pierdół... Blog ma być pewnego rodzaju pamiętnikiem, archiwum wspomnień. Czymś, do czego wrócę za kilka lat i przejrzę te wszystkie lata w kilka nocy. Kiedy wrócę do tych dobrych chwil, gdy będzie mi ciężko, źle. To pomaga. Czasem siadam wieczorem z kubkiem herbaty i przeglądam stare posty i myślę sobie: kiedy to było! A tu z dziewczynami, wypad za miasto, do kina, donuty z Agatą, urodziny Żanety, Kraków z chrzestną, przejażdżka z Kariną, spotkanie z Darią,  morze z babcią, pierwsza kłótnia, ostatnie pożegnanie, sercowe rozterki, dobre chwile przeplatane z gorszymi... Kilka lat, kilkanaście miesięcy mojego życia, tysiące dni, miliony godzin... I tak wiele zdjęć! Mnóstwo! Kilka filmików, w tym to jak ubieram choinkę na święta -z którego potem żartowali moi koledzy. Blog jest ważną częścią mojej historii, jest częścią mnie. I może nie widać tego ostatnio, to jednak nadal tak jest. Nic się nie zmieniło. No może oprócz tego, że mam mniej czasu... I że wiele się wydarzyło. I że byłam szczęśliwa, potem zabolało, znowu szczęście i znowu rozczarowanie. Ale takie jest życie, prawda? Bo inaczej byłoby nudno, gdyby ciągle było kolorowo, różowo i w ogóle... Tak czy inaczej i tak wychodzi, że jestem w gruncie rzeczy szczęśliwą osobą. Mam przyjaciół, rodzinę, osoby na które mogę liczyć i zrobią dla mnie, co bym chciała, jeśli będzie taka potrzeba. Jestem szczęśliwa. Jestem optymistką. Jestem człowiekiem, szesnastolatką. Jestem kimś. Jestem blogerką i tego się trzymajmy! Postaram się zaglądać tu częściej, pisać, wspominać, dzielić się z wami moim życiem, przygodami, trochę mniej rozczarowaniami. Widzimy się w następnym poście! Trzymajcie się misiaki! XOXO

8 komentarzy:

  1. bd ładna jesteś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jaka urocza fotka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mam czasem tak, że nie piszę na blogu często i go trochę zaniedbuję z powodu życia prywatnego, ale staram się pogodzić bloga i życie prywatne i idzie mi coraz lepiej, potrafię zorganizować tak czas że starczy go i na bloga i na znajomych i rodzinę. Zazwyczaj piszę na blogu w wieczornych godzinach o 21 lub 22 bo wtedy rzadko bywam po za domem (chyba że jestem u kuzynki czy cioci).

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie napisany post! Ja również zaniedbałam bardzo bloga,ale jakoś muszę sobie z tym poradzić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pisz wtedy kiedy będziesz miała czas na to i ochotę nic na siłę !

    OdpowiedzUsuń
  6. dokładnie jak w notce, wszystko tak samo mam-chciałabym to zmienić, musimy to zmienić, jeeej
    BLOG TO DOBRA SPRAWA:) NAJLEPSZA:) wspomnienia najważniejsze, wiele dają, mimo wszystko:)
    życze udanej niedzieli-dobre zdjęcie, słodziak:*

    OdpowiedzUsuń
  7. Też mam ten moment kiedy na nic nie mam czasu.Kończe się uczyć około 20 i czas poświęcam znajomym,rodzinie.Nie mam nawet czasu otworzyć książki,którą trzy tygodnie temu wypożyczyłam z biblioteki.Nie mogę się doczekać czasu po egzaminach,wakacji.Mam nadzieję,że będzie o wiele lepiej.

    http://p-ann.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Cały Twój blog pełen jest uśmiechu, radości i pozytywnego podejścia! Supersprawa!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Na wszelkie pytania, sugestie odpowiadam pod postem.