In life

lean in for a big kiss, swinging with the old stars...

Dawno się nie odzywałam, tak wyszło jakoś. Miałam dni zapełnione po brzegi od samego poniedziałku, a wieczorem byłam już zmęczona, że nawet nie chciało mi się tutaj coś dla was napisać. Po prostu nie byłoby czegoś sensownego. Czas na post z serii life. Co u mnie? Szkoła, znajomi, treningi i ciągle coś. Na nudę w sumie nie narzekam, wykorzystuję każdą minutę. Pisząc to, podśpiewuję piosenkę Lany, snując plany na następne kilka godzin. Czeka mnie biologia, mój ukochany przedmiot, baardzo lubię, szczególnie ewolucję! A tak na serio...to wcale aż tak bardzo nie lubię tego przedmiotu, jest do nauczenia, ogarnięcia. Później trening z Ewką, po czym padnę i się nie ruszę z miejsca na co najmniej godzinę... Nie marnuję już czasu, zmykam. Przepraszam, nie mam w ogóle weny na pisanie dzisiaj. Muszę pomyśleć nad kolejnymi postami, jest tyle rzeczy do pokazania wam, do napisania, a ja nadal stoję w miejscu z głową wypełnioną pomysłami. Życzę wam miłego dnia i zostawiam z utworem mojej ulubienicy...
 

Related Articles

8 komentarzy:

  1. Miłych ćwiczeń ;3

    pozdrawiam Nika ♥
    niikablog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przepadam za jej piosenkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam tą piosenkę ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Eh szkoda, że doba ma tylko 24 h :D

    OdpowiedzUsuń
  5. muszę powiedzieć że notka wyszła ci świetnie ,super zdjęcie jest na czym oko zawiesić :D
    zapraszam do siebie http://goodaay.blogspot.com/ przydał by się komentarz kogoś z większym stażem
    ja już obserwuje żałuje tylko że tak późno ;c

    OdpowiedzUsuń
  6. ja się lenię całymi dniami <333

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy10:15 PM

    Walicja nie gadaj głupot :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...