.

23 lipca 2013

Healthy is happy -czyli o zdrowym trybie życia

Dzisiejszy post chciałabym poświęcić zdrowemu trybu życia i odżywianiu, ćwiczeniom i opowiedzieć wam trochę jak to u mnie się zaczęło. Odpowiedzi na pytania, jakie zadawaliście mi ostatnio, pojawią się niżej w tekście. Mam nadzieję, że uda mi się przybliżyć wam trochę ten temat i w jakiś sposób was zmotywuję.
Sport to zdrowie!
Wakacje to najlepszy czas, aby zacząć uprawiać sport i wprowadzić pewne zmiany w naszym codziennym jadłospisie. Mamy wiele wolnego czasu i tylko od nas zależy, jak go zagospodarujemy. Kiedyś gdzieś przeczytałam, że człowiek jest stworzony do ruchu, a nie prowadzenia osiadłego trybu życia i w pełni się z tym zgadzam. Aktywność fizyczna przynosi ze sobą wiele korzyści, zyskujemy m.in. zwiększoną wydolność, wzmocnienie odporności psychicznej, zwiększenie siły, wytrzymałości i szybkości, a także szczupłe ciało. Jak zacząć w takim razie? Jeśli brak nam motywacji, szukajmy jej! W Internecie, telewizji, gazecie, galerii, na basenie czy plaży. Motywację można znaleźć. Albo po prostu obiecajmy i starajmy się dotrzymać słowa, które sami sobie zafundowaliśmy. Nie musisz od razu "wskakiwać na głęboką wodę". Możesz zacząć od regularnych spacerów, wycieczek rowerowych czy skakania na skakance. Wyjmij zakurzone rolki z szafy i wybierz trasę! Windę zamień na schody. Jeśli poczujesz, że to za mało, zacznij biegać, wybierz się na siłownię albo zaliczaj treningi z ulubionymi trenerami, których filmiki z ćwiczeniami znajdziesz na YouTube. Na dzień dzisiejszy mogę ci polecić Jillian, Ewę Chodakowską, Mel B oraz Tamilee Webb. Pamiętaj, że tylko regularne ćwiczenia i odpowiednia dieta przyniosą efekty. Wejdź na wagę, zmierz się i zapisz w zeszycie liczby. 
Zdrowe odżywianie
Zdrowe odżywianie to tak naprawdę nic innego jak fundament zdrowia naszego organizmu, a także pozytywnego humoru. Warto zmienić swoje złe nawyki, a wprowadzić w codzienny jadłospis świeże warzywa i owoce, pełnoziarniste produkty, tłuszcze roślinne, nabiał. Warto też zamienić szklankę soku czy coli, która zazwyczaj ma w sobie dużo cukrów, na szklankę wody mineralnej. Woda ma również dużo korzyści, oprócz tego że zaspokaja nasze pragnienie, zapobiega także chorobom serca, uśmierza ból, a także usuwa toksyny z organizmu. Dodatkowo ostatnio udowodniono, że o 24% zmniejszyła się liczba widocznych zmarszczek u kobiet, które wypijały sześć szklanek wody dziennie przez 8  tygodni, a więc spożywanie odpowiedniej ilości wody w ciągu dnia nadaje skórze zdrowy wygląd. Produkty zawierające sporą ilość węglowodanów warto jeść do pory obiadowej, ponieważ wtedy organizm przemieni je w energię. Na kolację radziłabym sięgnąć po nabiał i warzywa. Właśnie, kolacja! O której godzinie jeść? Myślę, że jeśli zjesz kolację 2-3h przed snem, to w nocy układ trawienny nie będzie zmuszony do pracy, a ty wstaniesz rano wypoczęta. Wiele z nas jest przekonanych, że ostatni posiłek powinnyśmy jeść do godziny 18. Nie oszukujmy się jednak, osoba, która kładzie się spać późno (22-24), będzie później głodna, a organizm zacznie magazynować tłuszcze, przez co obalamy mit, że dzięki głodówce nie zrzucimy dodatkowych kg. Co jeść po treningu? Możemy, a nawet musimy sięgnąć po węglowodany, takie jak: (prawdziwe, nie oszukane!) pełnoziarniste pieczywo czy owsiankę. Możemy zrobić koktajl bananowy składający się z owocu i jogurtu naturalnego albo mleka. Warto zjeść węgle po intensywnym treningu czy bieganiu, ponieważ organizm automatycznie przemieni je w energię, a dzięki temu nie będzie spalał mięśni, a tkankę tłuszczową. Także najpierw trening potem węglowodany. A jak jest z tymi cukrami? Nie dajmy nabrać się na produkty "light", które są po prostu oszukane. Na nasz brzuch korzystnie wpłynie zmiana typowych jogurtów, które są reklamowane w telewizji jako te zdrowe z kawałkami owoców, na naturalne jogurty. Możemy przecież pokroić owoce i dodać je do tego jogurtu, zmiksować i mamy pyszną, a także zdrową przekąskę, która zawiera naturalne cukry.
Moja historia
Moja przygoda z treningami zaczęła się w zeszłoroczne wakacje, kiedy ujrzałam w sklepie gazetę Shape z płytą Ewy Chodakowskiej. Pamiętam, że bardzo chciałam poprawić kondycję, aby nie męczyć się tak na pierwszych lekcjach wychowania fizycznego we wrześniu. Pomyślałam, że zakupię i zobaczę, co to takiego jest. "Killer" bardzo przypadł mi do gustu, zaczęłam regularnie ćwiczyć. Nie zmieniłam jednak swojej diety, przez co efekty były niewielkie. Później zaczęły się wyjazdy wakacyjne i tak się stało, że nie wróciłam do ćwiczeń... Mijały dni, tygodnie, a potem miesiące. Nie mogłam zabrać się do treningów, a na jakiś czas zapomniałam o nich. Próbowałam wrócić do ćwiczeń, ale za każdym razem kończyło się to tak, że byłam po prostu zła na siebie, że nie dałam radę... znowu! Płytę schowałam do szuflady i biernie przyglądałam się metamorfozom dziewczyn oraz matek na fanpage'u Ewy. Był Sylwester, Nowy Rok i nowe postanowienia, w tym że zacznę ćwiczyć i zdrowo się odżywiać. Tak się stało, że znowu nie dawałam rady i się tylko denerwowałam na siebie. 27 marca br. okazał się dla mnie dniem szczęśliwym. Chwyciłam płytę, przebrałam się w strój i zaczęłam na nowo Killera. Dotrwałam do końca ćwiczeń, nie denerwowałam się już na siebie i poczułam wielką satysfakcję, że nie zrezygnowałam, tylko w myślach powiedziałam sobie, że muszę w końcu to zrobić i przestać marudzić. Od tego czasu zaczęłam regularnie ćwiczyć, zdarzało się, że nawet codziennie. Sama nie wiem, co mnie zmotywowało. Chyba sama chęć poprawienia kondycji i figury, bo na tym punkcie zawsze miałam małą obsesję.  Później wprowadziłam zdrowe odżywianie w swoje życie. Odstawiłam słodkie przekąski, biały chleb (chociaż i tak rzadko go jadłam), bułki, różne soki, szybkie produkty typu zupki chińskie czy mrożone zapiekanki, bagietki itp., serki. Nigdy nie jadłam tłustych potraw czy mięsa, nie piłam nałogowo coli, pizzę również rzadko miałam okazję smakować, także tego mi nie brakowało. Za największy sukces uważam odstawienie słodyczy, ponieważ bardzo lubiłam słodkie! Na początku było trudno, czasami ulegałam ciasteczkom czy czekoladzie, ale teraz już opanowałam swoje zachcianki, a tak naprawdę ich już nie mam. Nie ciągnie mnie do słodyczy, rodzina może jeść przy mnie lody, bagietki, zamówić pizzę i zrobić popcorn tak jak ostatnio, kiedy byłam u chrzestnej z kuzynami, a ja i tak nie będę mieć ochoty na te przekąski. Wrócę z kuchni z talerzem pokrojonego ogórka, papryki i garścią owoców goi w miseczce i to mi wystarczy. Także nie mam z tym problemów, że znajomi i rodzina jedzą coś innego niż ja. Czasami bywa też tak, że sama ugotuję sobie osobny obiad. Jednak mama mnie wspiera i zauważyłam, że sama wprowadziła do kuchni zdrowe żywienie. Zamieniła ryż biały na brązowy, nauczyła się smażyć filet z kurczaka na wodzie oraz kupować makarony pełnoziarniste i oczywiście naturalne jogurty dla mnie ;) Co wprowadziłam do swojej diety? Jem dużo więcej warzyw i owoców. W lodówce zawsze muszą znaleźć się brokuły, papryka, ogórek, pomidor, oliwki i sałata, a ostatnio także czerwona fasolka w puszce. Z owoców chętnie jem jabłka, winogrona, cytrusy, brzoskwinie oraz banany, które uwielbiam. Padło pytanie, czy mam ustalone posiłki w konkretnych godzinach. Odpowiedź brzmi tak, jem co 2-2,5h, ale nigdy nie miałam ustalonego jadłospisu. Po prostu u mnie by to nie zadziałało, jem to na co mam ochotę. Teraz widzę, że jem mniej, ale to nie oznacza, że chodzę głodna. Jest pewna zasada której się trzymam mocno: węglowodany i owoce do godziny 15-16, ponieważ później nie potrzebuję już tyle energii. Po tych godzinach jem więcej warzyw i nabiału. Codziennie rano jestem w ruchu: albo biegam, albo ćwiczę z Chodakowską, zazwyczaj naprzemiennie. Zawsze wtedy zjadam posiłki, którymi uzupełnię straconą energię, ale też dostarczę witamin. Jest wiele rozwiązań na dobre śniadanie: koktajl bananowy, chleb pełnoziarnisty, sałatka warzywna, ja lubię też zjeść owoce i płatki błonnikowe połączone z jogurtem naturalnym 0% tł., do tego dodaję też łyżeczkę siemienia lnianego i jagody, pyszne! I chyba najważniejsze pytanie: ile schudłam? Na chwilę obecną ważę 53.6kg przy wzroście 171cm, pozbyłam się 7.4kg. Straciłam też dużo cm. Moje aktualnie wymiary to 81-63-88. Czuję się teraz lepiej, nie tylko fizycznie, ale i też psychicznie. Aktywność fizyczna i zdrowe odżywianie stały się częścią mojego życia. Rodzina sama mi przyznaje, że bardzo schudłam. Ale najważniejsza nie jest waga, ale świadomość tego, że nie siedzi się cały dzień przed monitorem, a życie leci dalej...
Przydatne strony
Mam dla was kilka przydatnych stron, które może wam pomogą :)
PoTreningu.pl znajdziecie tam ciekawe artykuły, a także kalkulatory, dzięki którym obliczycie kilka rzeczy
IleWazy.pl tu za to macie wszystko zważone i policzone, ta strona ułatwiła mi liczenie kalorii
Healthy Thoughts fit tumblr, na którym znajdziecie wiele motywacji!
Mam nadzieję, że wam wszystko przekazałam, co chciałam. I gratuluję tym, którzy przeczytali wszystko :)

62 komentarze:

  1. Dużo schudłaś! :o

    lifestyle-lenny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. ja muszę zacząc się zdrowo żyć bo moje ciało krzyczy o pomoc!:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. jejku, ale się naczytałam ! :) Genialnie to napisałaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Bardzo miło mi, że przeczytałaś :)

      Usuń
  4. Naprawdę fajna i pomocna notka:D

    OdpowiedzUsuń
  5. przeczytałam i bardzo miło się czytało :)
    ja też postanowiłam, że zaczną ćwiczyć, biegać, lepiej sie odżywiać, zobaczymy czy wytrwam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeczytałam całą notkę :) Bardzo gratuluję Ci takiej zmiany. Mam nadzieję, że i ja wkrótce będę mogła powiedzieć, że tyle schudłam i w pełni zmieniłam swój styl odżywiania. Czytałam pewny anonimowy komentarz odnośnie tej notki (zapewne wiesz, który mam na myśli), i bardzo się cieszę, że nie zdemotywował Cię on do napisania tej notki. Reasumując: bardzo przydatna notka, wiele się dowiedziałam. Dziękuję :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ci, kochana :) Bardzo się cieszę, że czegoś nowego się dowiedziałaś :)

      Usuń
  7. Wow jestem z siebie dumna, że to wszystko przeczytałam. Gratuluje wytrwałości ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. gratuluję :)
    7 kg to ogromny sukces :)

    OdpowiedzUsuń
  9. jestem pod wrażeniem! gratuluję motywacji do ćwiczeń i utracenia takiej wagi :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja ostatnio postanowiłam się zdrowo odżywiać i już dość długi czas nie jem słodyczy a moje posiłki są bardziej urozmaicone :) Gratuluję Ci wytrwałości w tym wszystkim :*

    gosia-gos.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. gratulaaacje! ja się zbieram,zbieram i coś nie mogę.. do Ewy Chodakowskiej podchodziłam już trzy razy,ale zakwasy następnego dnia mnie zniechęciły..

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ciekawy post + Gratuluje :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Smakowicie wygląda. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja od dzisiaj zaczynam zdrowy tryb życia :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wow, gratuluję, że aż tak dużo schudłaś! Ja w te wakacje zapisałam się na siłownię ^^ Chodzę już miesiąc (z tygodniową przerwą bo byłam chora). Chodzę 3/4 razy w tygodniu :) Ale diety żadnej to ja za bardzo nie mam ^^ Nie raz się zdarzało, że od razu po siłowni szłam do McDonalda, który był zaraz obok (co za palant go tam wybudował) :)) Ale muszę się wziąć w garść i zacząć zwracać większą uwagę na to co jem ;) Bardzo lubię stronę- http://healthyplanbyann.pl/, autorka tej strony motywuje mnie do ćwiczeń :) Polecam Ci tą stronkę ^^ (Tak na marginesie, to tą stornkę prowadzi żona mojego ulubionego piłkarza, hehe, dlatego zaczęłam ją czytać xD, ale ją strasznie polubiłam)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za stronę, na pewno będę tam częstym gościem :) I życzę ci powodzenia :*

      Usuń
  16. Gratuluję,że dałąś radę <3

    niikablog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja od jutra zaczynam dietę :)

    iamfuckingcrazybutiamfreee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. gratuluję ;)
    zapraszam do mnie : stylerefoulee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Produkty "light" to najwieksa bzdura :p

    OdpowiedzUsuń
  20. Chciałabym takie buty jak na tym zdjęciu ;D Są śliczne ;)
    obserwuję i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. łał. dużo schudłaś! gratulacje! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. gratuluję wytrwania!
    ja trenuję interwałowo. chciałam nawet spróbować diety Dunkana, ale jest ona za bardzo rygorystyczna i boję się o zdrowie. dlatego też nie stosuję, żadnej diety. po prostu chcę nie sięgać po słodycze i dania typu fast.

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  23. notka bardzo przydatna ;) dodam do zakładek i przeczytam później ;* <3 może wyciągnę z tego jakieś wnioski i napisze coś na blogu xd

    http://nierealniie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Dużo udało Ci się schudnąć ;) tez bym tak chciała . Świetny post !
    Obserwujemy ?

    OdpowiedzUsuń
  25. dziękuję za komentarz ;) przeczytałam i ciekawy wpis

    OdpowiedzUsuń
  26. bardzo dobra notka i przydatna :)
    Ja cóż wiele lat dzień w dzień uprawiałam sport,poszłam do LO skończyło się to,ale musze przyznac,że naprawdę dużo chodzę i nie potrzebuję ćwiczeń,a z jedzeniem...
    Cóż zależy od pory,aktualnie prawie nic nie jem albo w niewielkich ilościach bo nie mam ochoty nie jeśc.Tylko,że to też nie jest zdrowe no ale cóż :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Od dłuższego czasu zastanawiam się nad bieganiem! chciałabym ale czasem brak mi motywacji :)

    OdpowiedzUsuń
  28. hehe ja się przyznam, że wszystkiego nie przeczytałam, ale zauważyłam, że ostatnio jest moda na zdrowy tryb życia ;D

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja jak na razie wzięłam się za bieganie, bo ćwiczenie nie wchodzi mi w nawyk. :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetny post, dla wielu z pewnością bardzo przydatny:) Zazdroszczę ci tej motywacji, której ja niestety nie mam:C Ale myślę, że już niedługo zacznę ćwiczyć i poprawię swoje odżywianie, nie chodzi mi już o zrzucanie na wadze, ale po prostu żeby jeść zdrowo:) I gratuluję oczywiście zrzucenia kilogramów;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Dzięki za gratulacje ;3 Haha :D
    Kurcze, zazdroszczę Ci, że nauczyłaś się odstawiać słodycze. Ja bym chyba nie dała rady :(
    Jeśli chodzi o mnie, to nie chcę schudnąć, ale poprawić sobie kondycję. Miałam zacząć biegać w wakacje, ale nie mam czasu ;/ Jak zwykle coś stanęło na przeszkodzie.

    OdpowiedzUsuń
  32. Każdy chciałby żyć zdrowo, ale mało komu się chce ruszyć dupę i zrobić coś w tym kierunku ;p

    OdpowiedzUsuń
  33. Wspaniały wpis, już dawno nie czytałam tak dobrego tekstu ! Do gazet z nim :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Chciałabym żyć naprawdę zdrowo,ale za nic mi się nie chce :c

    OdpowiedzUsuń
  35. ja nie mogę niestety ćwiczyć, ale za to piję dużo wody i jem zdrowe rzeczy :) to już coś :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo ciekawy i przydatny post:) Niestety ja nie mam tyle samozaparcia i jak tylko zobaczę efekty po kilku dniach ćwiczeń zaprzestaje i po jakimś czasie znów do nich wracam i tak w kółko:) Zazdroszczę motywacji i gratuluje wytrwałości! Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  37. kiedyś sama cwiczylam a6w :) potem z Chodakowską, ale efektów nie było bo za szybko się poddałam :C

    OdpowiedzUsuń
  38. gratuluje motywacji :) ja jakoś nie potrafię się zmusić

    OdpowiedzUsuń
  39. Motywacja to już połowa sukcesu ! :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Wow!Na prawdę nieźle się napracowałaś :) Ja za bardzo lubię słodycze i niezdrowe jedzenie,aby z niego rezygnować.Na szczęście bardzo dużo się ruszam,bo biegam,jeżdżę rowerem około 16 km dziennie,ogólnie jestem dosyć aktywna fizycznie.Poza tym piję bardzo dużo wody.Z wagą nigdy nie miałam problemu,bo odkąd sięga moja pamięć,mam niedowagę.Dziwię się,skoro jem na prawdę dużo słodyczy,ale chyba po prostu mam bardzo dobrą przemianę materii.Mam nadzieję,że nie przestaniesz ćwiczyć i zdrowo się odżywiać,bo to na prawdę bardzo duży sukces,że udało Ci się odstawić złe nawyki :)

    OdpowiedzUsuń
  41. no to wymiary masz idalne:) gratuluję :) no i zgadzam się ruch to zdrowie ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ale się rozpisałaś, haha :))
    Ja jak na razie nie mam czasu na zdrowy tryb życia.Siedzę w pracy i jem same słodkości , ale od sierpnia się za siebie wezmę no i napiszę coś o tym na blogu :)) Tak się ostatnio zastanawiałam czy butów do biegania nie zakupić :DD

    OdpowiedzUsuń
  43. Anonimowy2:14 PM

    Ty nie mieszkasz razem z Mamą i Tatą??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moi rodzice rozwiedli się i zdecydowałam, że będę mieszkać z mamą.

      Usuń
  44. Nie Henryk to z pewnością nie miniaturka królika:)
    Dzięki ,że wpadłaś , Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  45. Oj tak zdecydowanie muszę się za siebie wziąść ! Brakuje mi tylko motywacji :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Bardzo ciekawy post, trochę mnie zmotywowałaś do działania. Ja mam problem właśnie z opanowaniem zachcianek, bo mogę nie jeść słodyczy 3-4 dni, a potem mam ogromną ochotę na coś słodkiego i nie mogę się opanować:)

    OdpowiedzUsuń
  47. dokładnie , wakacje to czas na zmiany ;-) również dużo ćwicze i zdrowo jem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja się nie mogę zmobilizować, żeby zacząć coś trenować... ;/
    Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  49. Fajny post.
    Ja jem dużo owoców i od sierpnia zaczynam biegać :)

    OdpowiedzUsuń
  50. lubię ćwiczyć i idzie coraz lepiej ale jedzenie to totalnie inna bajka :P

    OdpowiedzUsuń
  51. Zgadzam się.
    Ja osobiście żadnego problemu nie mam. Uprawiam dużo sportu, jem bardzo dużo owoców, serków itp . :)

    OdpowiedzUsuń
  52. fajne zdjęcia, post też jest ok :)
    kurde dostałem gratulacje ..ja uważam że jeżeli osoba się poświęca i pisze takiego długiego posta to warto go przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Przydatne porady.
    Post bardzo dobry <3
    Ja jem zdrowo, dużo spaceruje, jeżdżę na rolkach i rowerze więc jest dobrze ;)
    Miałam jeszcze biegać z przyjaciółką, ale z powodów podejrzenia astmy, nie mogę się wysilać ; (
    Powodzenia wszystkim <3
    Loveinmyworlds.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  54. Muszę przyznać, że post bardzo motywujący. Ja tez tak miałam, że zaczęłam ćwiczyć, ale się poddałam. Teraz znowu próbuję i staram się zdrowiej odżywiać. Ale to dopiero początki...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Na wszelkie pytania, sugestie odpowiadam pod postem.