12 maja 2013

Co zrobić?

Mój poranek zaczął się spokojnie, naszykowałam pełnowartościowe śniadanie, usiadłam przed telewizorem i cieszyłam się chwilą. Po chwili jednak mój spokój został przerwany... Zauważyłam coś dziwnego u mojego psa. Wzięłam go i przyjrzałam się problemowi bliżej. Co się okazało? Saba miała kleszcza. Usunęłam go pęsetą i zaczęłam histeryzować. Niestety, ale taka jestem, nawet nie wiecie, jak dramatycznie potrafię zachować się w takiej chwili. Nienawidzę kleszczy! W dodatku ten był już spory... Martwię się o nią, czy to paskudztwo nie zaraziło ją czasem czymś albo czy nie złożyło jajeczek. 
Może wiecie coś na ten temat? Albo może ktoś z was miał już taki przypadek ze swoim pupilem, co należy zrobić?

24 komentarze:

  1. Moje koty ,jak i pies często łapią kleszcze ,ale to normalne ,bo mieszkam na wsi.Zwierzęta podobno nie reagują na kleszcze tak jak człowiek ,więc chyba nie ma się co martwić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mój pies miał już kilka razy kleszcze ale osobiście ich nie wyciągałam zawsze robił to tata bo bałam się że jak ja wyciągnę to jakaś część kleszcza mu zostanie heh ale nigdy raczej mojego psa te paskudztwa niczym nie zaraziły ani nie złożyły jajeczek.

    OdpowiedzUsuń
  3. jeju, nie wiem zupełnie co robić, ale chyba najlepiej udać się do weterynarza :) http://veronicafashionblog.blogspot.de/2013/05/giveaway.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Żeby się upewnić czy nie ma jajeczek i czy jest wszystko dobrze idź do weterynarza i zapytaj.Będziesz przynajmniej spokojna ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam identycznie z moim pieskiem, tez sie bardzo martwiłam lepiej udac sie do weterynarza zeby zobaczył czy kleszcz dokladnie został wyjęty.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój pies miał wiele razy kleszcza, nawet dość spore, ale nic mu nie jest :)

    OdpowiedzUsuń
  7. kleszcze -_-
    na samą myśl mi nie dobrze..

    OdpowiedzUsuń
  8. Najlepiej idź z nią do weterynarza. Ja też miałam taki przypadek i moja Tośka dostała zastrzyki odkleszczowe i maść do smarowania na miejsce po kleszczu, ale także weterynarz wylał jej na kark specjalny środek, że do zimy był spokój i zero kleszczy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój pies też niedawno miał kleszcza...By sprawdzić czy naprawdę dobrze go usunęłaś polecam pójść do weterynarza :)

    OdpowiedzUsuń
  10. niestety nie mam psa, wiec nie wiem ; poczytaj moze na jakimś forum internetowym :)

    OdpowiedzUsuń
  11. może warto wybrać się do weterynarza i zapytać jego o zdanie? za poradę chyba nic się nie płaci

    OdpowiedzUsuń
  12. niestety nie mam zwierzaka więc nie mam pojęcia co należy zrobić :c
    współczuję! ślicznego masz pieska! :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Mój pies na szczęście w ciągu swojego 10letniego życia nie miał kleszcza ;) Też się nich brzydzę xd

    OdpowiedzUsuń
  14. idź moze do weterynarza?

    OdpowiedzUsuń
  15. Niestety nie potrafię Ci pomóc, ale może warto zapytać o poradę kogoś doświadczonego? :) Ja na Twoim miejscu pewnie tak samo bym się zachowała.

    OdpowiedzUsuń
  16. Hahahahahhaaha umarłam...leże i nie wstaje!
    Moja psina też miała parę dni temu kleszcza. Czytając to uśmiechnęłam się, że miałam podobnie ( choć kleszcze nie są fajnie) po chwili czytam, że Saba , moja też jest Saba no i też...wyrwałam pęsetą i zaczęłam panikować hahaha piona!
    tyle, że ja mam owczarka niemieckiego ^^

    OdpowiedzUsuń
  17. Zapomniałam dopisać - kleszcze nie są szkodliwe dla zwierząt tak jak dla ludzi, przy wyrywaniu jakby została jakaś noga u człowieka byłoby baaardzo źle, psu się nic nie stanie. Spokojnie :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Mój pies ostatnio złapał takiego małego kleszcza, że tylko dało radę główkę wyjąć i nic więcej, też się strasznie martwiłam! Ale najlepiej w takiej sytuacji udać się do weterynarza! Zdrowie pupila ważniejsze niż kwoty!
    Pozdrawiam serdecznie, spoko blog-dodaję do obserwujących:))

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie odważyłabym się usunąć kleszcza sama, bałabym się, że nie wyrwę całego. Polecam zabezpieczyć psa preparatem przeciwko kleszczom, ja tak robię i nie mam problemu ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. ja też, masakra :<

    OdpowiedzUsuń
  21. mój kot bardzo często ma kleszcze, ale usuwa je mój tata gdyż ja oczywiście wpadam w panikę. Jak na razie mój zwierzak nie złapał żadnej choroby, ale warto kupić jakiś preparat na kleszcze ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Pies może się zarazić, ale od tego są szczepienia. Kotom za to kleszcze nic nie robią, więc są niezniszczalne pod tym względem. Mój pies miał jakieś 20 kleszczy na głowie, żyje nadal i ma się całkiem dobrze, więc chyba nie masz co panikować, chociaż doskonale rozumiem Twój strach ;p

    OdpowiedzUsuń
  23. mój kot miał dzisiaj kleszcza ;c

    OdpowiedzUsuń
  24. Obserwuj pieska, jeśli wciągu kilku dni zauważysz objawy typu apatia, brak apetytu, gorączka, wymioty, biegunka, natychmiast idź do weterynarza! Psy też mogą zachorować od kleszcza! Ja mojemu kupiłam płyn na kleszcze i pchły, należy zakropić na karku i po problemie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Na wszelkie pytania, sugestie odpowiadam pod postem.