.

29 lipca 2012

Wyjechałam!

Dzień dobry! Czy ktoś już wstał? Oj, chyba nie. Piąta nad ranem, moje czytelniczki śpią. Tymczasem ja już wyjeżdżam na dwutygodniowe wakacje. Długo czekałam na ten dzień. Mam nadzieję, że jak i w Gostyniu Łobeskim będzie piękna i słoneczna pogoda tak i na plaży. Z kim jadę wypoczywać? Razem z kuzynką oraz babcią zrobimy sobie wakacje. Na pewno będzie fajnie! Będziemy pewnie jeździć jeszcze nad jeziora. Biorę ze sobą gry planszowe na wszelki wypadek, gdyby pogoda miała się zepsuć... Tak czy inaczej zamierzam się dobrze bawić i w pełni wykorzystać ten czas! Z pewnością będę robić duużo zdjęć :) Zdecydowałam, że posty nadal będą się pojawiać podczas mojej nieobecności, zostały zaplanowane.

26 lipca 2012

Pakowanie

Nad morze wyjeżdżam jednak w niedzielę rano. Nawet dobrze, zdążę załatwić jeszcze kilka spraw bez niepotrzebnego pośpiechu oraz dodać jakieś posty przed wyjazdem :) Pakowanie prawie zakończone! Zajęło mi to trochę czasu... ok. trzy dni! Ale zawsze staram się zabrać nie za dużo ani nie za mało. Jednak z kobietami tak to już jest, że mówimy sobie iż zabierzemy na wakacje mało, by nie przesadzić. A jednak przy pakowaniu często mówimy do siebie "o! wezmę jeszcze to. i to! to też się przyda... tak na wszelki wypadek". W moim wypadku zawsze tak jest, szczególnie przy wyjazdach, które mają trwać tydzień albo i więcej. Mimo to staram się nie zabierać ze sobą trzech walizek, a jedną. I udało mi się! Nawet troszkę miejsca zostanie.
Chcecie zaplanowane posty podczas mojego wyjazdu? Zrozumiem, jeśli chcielibyście ode mnie odpocząć :)

25 lipca 2012

Nad morze!

Już niedługo wyruszam w podróż nad morze do rodziny! Jadę do Gostynia (woj.zachodniopom.). Może ktoś jest z okolic? :) Spędzę tam około dwa tygodnie. Wyruszam najprawdopodobniej już w piątek. Nie mogę się doczekać, aby zobaczyć rodzinę. Zawsze lubiłam tam jeździć. Spokój, piękny ogród z nietypowym domem, świeże powietrze -to jest to, czego mi potrzeba. A właściwie jest coś jeszcze potrzebne do szczęścia tam... Słońce i piękna pogoda! Mam nadzieję, że prognozy okażą się właściwe. Najprawdopodobniej nie będę mieć dostępu do internetu przez ten czas, więc posty nie będą się pojawiać. Ewentualnie mogą się pojawić posty zaplanowane. Jeszcze dam wam znać!

22 lipca 2012

Ptaszki

Hej Hej! Przyznam szczerze, że niedziela do popołudnia minęła mi strasznie nudno! Nie wiedziałam, co ze sobą zrobić. Za to po 15-tej wybralam się do K., bo wróciła wczoraj z nad morza. Porozmawiałyśmy przy ciepłym cappuccino i czas minął przyjemnie. Później już wróciłam do domu i zastałam mamę z jej koleżanką :) Poszłyśmy na spacer i przy okazji na lody.
dzisiejsze zdjęcie. ; ) uwielbiam, kiedy ptaki latają po niebie, hah!

21 lipca 2012

Worek kości

Kilka dni temu oglądałam kilka fajnych filmów, także postaram się napisać coś o nich. Zacznijmy od filmu Worek kości. Dramat został zekranizowany na podstawie książki Stephen'a King'a, osobiście książki nie czytałam. Wiele osób wypowiedziało się w internecie, że film jest beznadziejny, ponieważ ominięto tyle wątków itp. Dla mnie Worek kości był świetnym filmem, oglądając go z początku, nie przekonywał mnie do siebie, ale później nie mogłam się oderwać. Są straszne sceny, bo to również i horror, ale ci którzy nie lubią ich oglądać albo boją się ich jak ja, również polecam.
Opis filmu
Nagła śmierć żony oznacza dla Michaela Noonana, autora bestsellerowych książek koniec kariery pisarskiej. Przez 4 lata boryka się z twórczą niemocą. W poszukiwaniu natchnienia postanawia się wybrać do miejsca, gdzie spędził wraz z ukochaną wiele szczęśliwych dni - do starego domku letniskowego nad jeziorem. Na miejscu poznaje piękną Mattie oraz teścia kobiety, który pragnie odebrać jej małą córeczkę. Nakłaniany przez tajemnicze siły gnieżdżące się w wiekowej posiadłości, Mike postanawia pomóc dziewczynie. Pomimo, że jego umiejętność pisania nagle powraca, nękają go coraz bardziej narastające koszmary i tajemnicze wizyty ducha Sary Tidwell, piosenkarki bluesowej, której dusza pozostała w domu. Stawką zażartej walki jaką przyjdzie mu stoczyć ze złem jest ludzkie życie, szczęście, a także spokój tych, którzy po śmierci dopominają się swoich racji.
Nie mogłam znaleźć normalnego zwiastunu...
Oglądał z was ktoś ten film? A może czytał nawet książkę?

19 lipca 2012

Fioletowa fantazja

Wczoraj naszła mnie ochota na coś delikatnego i smacznego, nic innego nie mogłam zrobić, jak tylko iść przeszukać kuchenne zakamarki... Dziś podaję wam przepis na fioletową fantazję.
Składniki:
makaron świderki
400g jogurtu naturalnego
dżem jagodowy
łyżka cukru
Wykonanie:
Ugotuj makaron. Jogurt wlej do miseczki,  następnie posłodź. Potem wlej dżem do miseczki z jogurtem i mieszaj. Gdy makaron już się ugotuje, podaj go na talerzu, a następnie polej go słodkim sosem z jogurtu i dżemu.
Łatwo, szybko i pysznie! Myślę, że każdemu zasmakuje taka fioletowa kompozycja ; )
Smacznego!

14 lipca 2012

Paczka od Cashmere

W czwartek przyjechał do mnie kurier z paczką. Trochę się tego niespodziewałam. Podpisałam papierki i wróciłam do domu, aby zobaczyć, co kryje się w kartoniku. Od razu przypomniało mi się, że u Cashmere Street Fashion, dzięki stylizacjom, wygrałam jeden z konkursów "Zostań Redaktorką Bloga" i w nagrodę otrzymałam kosmetyki firmy Dax oraz Cashmere i kilkanaście próbek z różnych firm, głównie też tych wymienionych :)
Kosmetyki postaram się przetestować, więc może pojawią się recenzje na ich temat! Teraz spędzam pewnie każdą chwilę z rodziną z Niemiec, więc ten post został zaplanowany. Wracam w niedzielę rano, także pewnie coś napiszę^ xoxo

10 lipca 2012

Czas z rodziną

Hej! Mam teraz odrobinę czasu, aby do was coś napisać. Podejrzewam, że post będzie długi. Wczorajszy dzień był cudowny! Myślę, że jednym z lepszych w te wakacje. Pojechałam do dziadków, tam czekała na nas rodzina z Niemiec. Przyjechali już w niedzielę, ale w ten dzień mieliśmy z mamą inne plany, więc wybrałyśmy się ostatecznie wczoraj. Jak możecie się spodziewać, rozmawialiśmy dużo. Potem razem z mamą i ciocią, z kuzynką i kuzynem pojechaliśmy do naszego domu, przy okazji trochę zwiedzili okiem nasze małe miasto. Później wróciliśmy do domu dziadków na obiad, a następnie wybraliśmy się wszyscy na termy do Uniejowa, o których kiedyś już wspominałam :) Po basenie, wróciliśmy do domu, było już po 19. Wraz z mamą wróciłam do domu. I tak spędziłam swój dzień... Podejrzewam, że cały tydzień będę szybko wyjeżdżać z domu i późno do niego wracać. Chociaż możliwe, że rodzina z Niemiec przyjedzie do nas na kilka dni. Tylko nie wiem, czy dziadkowie ich puszczą, haha.
A dziś? Dziś po 10 wyjeżdżam z domu, jadę do babci po ciocię oraz kuzynów i jedziemy do Łodzi do Manufaktury na zakupy! Mimo tego, coś czuję, że nie zaszaleję, a wiecie co? Nawet nie mam ochoty na radykalne szaleństwa zakupowe :) A wy jak spędzacie swoje dni, pysie? Zmykam już. Bye!

5 lipca 2012

Melanezja

Dziś postanowiłam, że stworzę kolejny post o podróżach. Mam nadzieję, że przybliżę wam trochę takie miejsce jak Melanezja. No to w drogę! :)
Melanezja na południowym Pacyfiku to region pełen kontrastów, gdyż imigranci ze wszystkich zakątków świata przywieźli ze sobą na wyspy własne tradycje kulturowe. Niemal natychmiast zmieszały się one z tradycjami autochtonów. W ten sposób każda wyspa posiada właściwy sobie charakter. Jednak prastare obyczaje, według których żyje się od stuleci, zachowały się na odludnych wyspach i głębokiej dżungli.
Guam
Guam to najbardziej wysunięta na południe i zarazem największa wyspa archipelagu mariańskiego. Stanowi ona prawdziwy raj dla nurków. Położona jest pośród koralowego płaskowyżu, którego sama już różnorodnosć gatunkowa oraz przepych barw warte są podwodnej wyprawy. Kto jednak szuka czegoś szczególnego, znajdzie to w wodach wokół Guam.Wyspa ta przez długie lata była bazą amerykańskiej marynarki wojennej, także podczas II wojny światowej. Świadectwem tej historii jest kilka zatopionych statków wojennych, które -obok licznych jaskiń podwodnych -budzą niezmienny zachwyt wśród nurków.
Kiribati
32 atole Kiribati, mikronezyjskiego państwa wyspiarskiego, ciągną się po obu stronach równika na Pacyfiku. Panuje na nich niewielki ruch tusrystyczny. Dlatego też długie plaże, otoczone palmami, pustoszeją najpóźniej w godzinach wieczornych. Także w ciągu dnia można spokojnie popływać w krystalicznie czystej wodzie.
Tylko tyle udało mi się zebrać informacji. Myślę, że warto tam pojechać, chociażby dlatego, że miejsce to nie jest tak znane przez ludzi na świecie :) Chciałam was się spytać, o jakim państwie i jego miejscach chcielibyście przeczytać następny post w kategorii podróże? Miłego!