.

28 maja 2012

UK ♥

Dziś przychodzę do was z dość nietypowym postem... Wiecie bądź nie, uwielbiam Wielką Brytanię, a co za tym idzie, język angielski! Uważam, że kraj jest piękny, ma charakterystyczny klimat i interesujący język. Dziś chciałam wam przedstawić kilka ciekawych miejsc w Wielkiej Brytanii i jej trzech krain. A więc w drogę!

"Wyspa trzech krain"- w ten sposób najlepiej oddaje się różnorodny charakter wyspy. Północ kraju to surowa przyroda Szkocji, centrum zajmują wzgórza, a na południu ciepły prąd zatokowy Golfsztrom wpływa łagodząco na klimat i krajobraz. Turysta spotyka w Wielkiej Brytanii liczne wioski, które prawie nie zmieniły się przez setki lat, stare, ale bardzo bogate posiadłości arystokratów i miasta ze wspaniałymi katedrami. Jak prawie żaden inny kraj Europy, Wielka Brytania zawsze chroniła swoją kulturę i tradycję.
Jezioro Loch Ness
Jezioro Loch Ness ma 36km długości, tylko 1,5km szerokości i 325m głębokości. Nawet w czasie gorącego lata woda nie nagrzewa się w nim powyżej 7°C. Z kolei w okresie nawet najbardziej mroźniej zimy jezioro nie zamarza. Pierwszym człowiekiem, który prawdopodobnie zobaczył Potwora z Loch Ness, był w 565 roku islandzki misjonarz Kolumban. Od kiedy w 1933 roku wybudowano drogę wzdłuż jeziora, potwora widziało już tysiące przerażonych osób. Informuje o tym wystawa w znajdującym się na północy jeziora Official Loch Ness Monster Exhibition Centre.
Uniwersytet w Cambridge
Pierwszy College w Cambridge został założony w 1271 roku przez profesorów i studentów, których zmuszono do opuszczenia Oksfordu. Od tamtej pory ośrodek w Cambridge jest jednym z najlepszych uniwersytetów w Królestwie. Niezapomniane wrażenia robią rysujące się na tle nieba kontury tzw. kompleksu Backs, zielony dziedziniec oraz stare gotyckie fasady budynków ciągnących się wzdłuż rzeki Cam. Najlepiej oglądać miasto, płynąc powoli rzeką w tradycyjnym czółnie o płaskim dnie.
Dystrykt Jezior
Prawie żaden angielski krajobraz nie może równać się z pięknem Dystryktu Jezior- największym parkiem narodowym Wielkiej Brytanii. Zajmuje on powierzchnię 2279km² . Szesnaście malowniczych jezior otoczonych jej wysokimi górami. W całym regionie turysta znajdzie sporo tras do wspaniałych wędrówek. W górach szumi wiele wodospadów, w niszach ekologicznych rosną chronione arktyczno-alpejskie rośliny, a megality i kamienne kręgi wykonane przez osadników z epoki brązu przyciągają zwiedzających.
Uniwersytet w Oksfordzie
Henryk I położył kamień węgielny pod budowę uniwersytety w Oksfordzie. Dlatego do dzisiaj w dowód uznania mówi się o nim "Scholar King" (po polsku uczony król). Kiedy w 1167 roku angelscy studenci musieli opuścić paryską Sorbonę, wzrosła liczba studentów tego uniwersytetu, a biskupi i królowie współzawodniczyli w tworzeniu coraz to nowych kierunków studiów. Dziś Oksford liczy 35 Kolegiów i jest najpopularniejszym miasteczkiem studenckim świata.
Tower Bridge
Najsłynniejsze londyńskie przejście nad Tamizą zbudowano w stylu neogotyckim. Most poświęcono w 1894 roku. Zaledwie 90 sekund potrzeba na otwarcie obu części zwodzonego mostu tak, aby statki mogły wpłynąć tamtędy do serca metrapolii. Od 1982 roku wieże mostowe wraz z ich technicznymi urządzeniami udostępniono turystom. Można również wejść na obie górne części mostu. Rozpościera się stamtąd niezwykły widok na Londyn.
Park Narodowy Snowdonia
Park Narodowy Snowdownia (2170km² ) zachwyca pięknem górskiego krajobrazu. Jego nazwa pochodzi od górkiego masywu Snowdon, który jest najwyższym szczytem Walii (1085m n.p.m.). Otacza do 13 szczytów o wysokości przekraczającej 900m. W Walii obok krajobrazów typowo górskich spotyka się również bagna i trzęsawiska. Krajobraz regionu z początku przerażający swoją surowością po chwili wywołuje zachwyt i skłania do kontemplacji.

A na koniec przygotowałam dla was kolaż zdjęć LONDYNU
I gif
Ktoś zdołał pzeczytać wszystko? Podobają się wam takie posty, może częściej takie robić?

25 maja 2012

"Nad życie"

Dziś wybraliśmy się z klasą do kina na film, o którym myślałam od kilku tygodni, mianowicie wybraliśmy "Nad życie". Polski film, piękny i bardzo wzruszający. Razem z przyjaciółkami i koleżankami płakałyśmy, nie dało się powstrzymać łez! Nadal nie wiem, jak K. nie mogła nawet jednej łezki uronić... Film przedstawia część, a właściwie ostatnie lata życia polskiej siatkarki -Agaty Mróz.
Przez lata poznajesz tysiące osób, aż pewnego dnia spotykasz kogoś, kto zmienia twoje życie. Na zawsze. Tak było z Agatą (Olga Bołądź). Odnosząca międzynarodowe sukcesy siatkarka zakochuje się bez pamięci w Jacku (Michał Żebrowski). O takiej miłości marzyła przez całe życie. Wszystko miało być jak w bajce - piękny ślub, dzieci i dom w górach. Te plany przerywa jeden telefon. Po dramatycznej informacji Agata rozpocznie wyścig z czasem. Zawalczy o siebie, o mężczyznę, którego kocha i o dziecko, którego pragnie nad życie. Czy miłość wszystko zniesie? Czy wszystko przetrzyma?
Fakty z życia Agaty Mróz są troche zniekształcone w filmie, ale jednak zmusza on do głębokich refleksji i do tego, że trzeba się cieszyć, z tego co się ma, z każdej chwili oraz że trzeba pomagać potrzebującym. Film podobał mi się i jeśli ktoś ma ochotę obejrzeć go, to polecam. A tymczasem życzę wam miłego i weekendu!

24 maja 2012

Odpoczynek

Hej Hej! Jak tam u was, kochani? Wszystko w porządku? Mam nadzieję, że tak. Dziś w szkole minęły mi lekcje w mgnieniu oka, troszkę się wynudziłam na zajęciach, gdy oglądałyśmy filmy, ale mam już to za sobą. Dziś razem z K. pojechałyśmy na pocztę, nic nie udało nam się załatwić. no trudno... Coś innego wymyślę! A na razie lecę na kocyk pod drzewko. czytać książkę Sparks'a "Ostatnia piosenka". Mama poleciła mi tego autora, więc zaczynam od tej właśnie książki :) Życzę wam miłego dnia, xoxo.


22 maja 2012

Tres metros sobre el cielo

Ostatnio, gdy tylko oglądam jakiś film, to jest to dramat. Mają one swoje przesłanie, a wszystko oparte jest na prawdziwym życiu, nie tylko na sukcesach, ale i też porażkach, kończących się czasami nawet śmiercią bohatera. W piątek obejrzałam film "Trzy metry nad niebem" (wersja 2010). Piękny film, warty obejrzenia! 
Film opowiada historię dwóch młodych ludzi z zupełnie innych światów. Babi jest spokojną studentką, Hache jest gwałtowny i porywczy. Jednak między nimi narodzi się niekonwencjonalna miłość opatrzona walką większą niż się spodziewali. Historia miłości współczesnych Romeo i Julii na podstawie powieści Federico Moccia. 
"-Sprawiłeś, że czuję się świetnie. Jestem szczęśliwa.
-Jestem szczęśliwszy.
-Nie, jestem o wiele szczęśliwsza.
-Stąd do Barcelony.
-Stąd do nieba.
-Cóż, jestem jeszcze bardziej szczęśliwy.
-Jak bardzo?
-Trzy metry nad niebem."
Już w czerwcu ma wyjść druga część pod nazwą "Tengo ganas de ti", nie mogę się doczekać! 

20 maja 2012

Letnia klasyka

Coraz to częściej jest gorąco i upalnie. W takich dniach jak dziś warto sięgnąć po kruchą i kremową tartaletkę! Dziś przedstawiam wam letnią klasykę.
Składniki:
- ciasto kruche:
200 g masła (zimnego, posiekanego),
400 g przesianej pszennej mąki,
2 jajka,
2 łyżeczki cukru waniliowego,
2-4 łyżki cukru,
- wypełnienie:
250 g serka mascarpone,
200 ml śmietanki 30%,
2 łyżeczki cukru waniliowego,
2-3 łyżeczki cukru,
truskawki
-dodatkowo: tłuszcz do formy, mąka do podsypywania blatu


Sposób przygotowania:
Składniki na ciasto zagnieć energicznie na gładką, jednolitą masę. Owiń folią i umieść w lodówce na 30 minut. Po schłodzeniu ciasto wyjmuj partiami. Tyle ile potrzebne jest do wałkowania.
Foremki do tartaletek dokładnie natłuść. Na podsypanym mąką blacie rozwałkuj cienkie ciasto. Wycinaj większe okręgi a następnie przenieś je do foremek i dociskając palcami, nadaj kształt. Wystające skrawki odkrój. Nakłuj spody widelcem i piecz w rozgrzanym do 180 stopni C piekarniku. Lekko ostudź a następnie wyjmuj z foremek. Natłuszczaj je ponownie i upiecz pozostałe ciasto.
Śmietankę ubij na sztywno. Mascarpone rozetrzyj krótko mikserem. Dodawaj po łyżce śmietanki. Do masy wsyp oba cukry i wymieszaj. Wystudzone ciasto napełniaj łyżką kremu i truskawkami.
Smacznego!
Ja używałam foremek trochę innych, większych -w kształcie krówek. Zamiast truskawek możecie użyć inne owoce, ja dodałam jeszcze trochę bananów. Przepraszam, że zdjęcia są trochę w słabej jakości. Przepis pochodzi z Natchniona.pl

19 maja 2012

Wieczorne przesiadywanie

Zdałam sobie sprawę, że uwielbiam ciepłe noce! W takich chwilach jak ta, korzystam i siedzę na tarasie, patrząc w niebo i myśląc praktycznie o niczym. Oprócz planety na niebie i moich zwierząt, towarzyszy mi piosenka We Are Young. Wydaje się być ona idealna na dziś! 
nie śmiejcie się, haha!
Jutro przewiduję jakiś kulinarny post, dziś nie dałam rady ze względu na cały dzień spędzony z dziewczynami

18 maja 2012

Arbuz

Podsumowując cały tydzień, jestem pozytywnie zaskoczona, że tak dobrze minął! Mimo, że test z biologii nie napisałam tak jak oczekiwałam, dostałam niską ocenę z matematyki oraz z polskiego, to jakoś leci. Poprawię oceny i będzie dobrze :) Ja już tylko oczekuję końca czerwca, kiedy będę mogła w końcu powiedzieć "nareszcie wolna!". Jeszcze troszkę musimy wytrzymać, ale w mgnieniu oka szybko zleci... A dziś mamy piątek. Moje plany na dziś? Pewnie obejrzę jakiś film, mam wielką ochotę na jakiś dramat. A moim przysmakiem będzie... arbuz! Uwielbiam ten owoc, nie tylko za kolor ale i za smak. Myślę, że już jutro upichcę coś w kuchni, także możecie oczekiwać jakieś pyszności na blogu, pod warunkiem, że mi się uda, hihi.
Wasze plany na weekend? xoxo

17 maja 2012

Zeszyty

Właśnie zrobiłam sobie małą przerwę od nauki z biologii, jutro mam test. Chcę mieć już to za sobą... Lubię biologię, szybko się jej uczę, ale dziś o mało nie zasnęłam! Dlatego szybko musiałam zrobić sobie kawkę zbożową z szczyptą rozpuszczalnej. Ostatnio pisałam, że będę ozdabiać zeszyty. Dziś chciałam wam pokazać efekty. Szczerze mówiąc, myślę nad ulepszeniem ich, może jakieś urocze dodatki?
1. Zeszyt przeznaczony na wypróbowane przepisy kulinarne.
2. Zeszyst przeznaczony na sprawy blogowe.
Chciałabym się was jeszcze tylko spytać, jakie macie plany na dziś? Ja tymczasem zmykam uczyć się dalej! xoxo

15 maja 2012

Avon

Kilka dni temu dostałam od mamy mały prezencik! A mianowicie trzy kosmetyki z firmy Avon naturals: mgiełkę, balsam oraz żel pod prysznic do ciała, wszystko jest o zapachu kwiatu wiśni. Produkty pięknie pachną, ale czy się dobrze spiszą? To się okaże! A czy wy mieliście do czynienia z tymi kosmetykami?
 Ja zmykam powtórzyć wiadomości na jutrzejszy sprawdzian z polskiego, trzymajcie się! xoxo
KONKURS KONKURS KONKURS

13 maja 2012

Grandmother's birthday!

Niedawno wróciłam z urodzinowego przyjęcia babci. W rodzinnym gronie jednak najlepiej! Było bardzo fajnie, miło... Jedzenie przygotowane przez babcię było pyszne! Dużo rozmawialiśmy, jak to bywa na takich spotkaniach. Kuzynki porobiły mi zdjęcia, za które im dziękuję, bo pewnie przeczytają ten post :) Jedyne co nas wszystkich zawiodło dzisiejszego dnia to pogoda, która była brzydka!
W dzisiejszej stylizacji wykorzystałam naszyjnik z poprzedniego postu, który dostałam od Edibazzar oraz mój sobotni łup z secondhandu za jedyne 10zł!
• sukienka-sh (atmosphere) • wisiorek-Edibazzar • buty-Deichmann •

8 maja 2012

Wiosenny konkurs

Hej Hej! Razem ze sklepem Toowee zorganizowałam pierwszy konkurs na blogu. Do wygrania piękna i modna bransoletka w stylu pandory!
Jeśli chcesz wziąć udział w konkursie, spełnij następujące warunki:
1. Polub sklep Toowee na facebook'u click
2. Polub konto Cassie na facebook'u click
3. Dodaj mojego bloga do obserwowanych.
4. W komentarzu napisz swoje imię i pierwszą literę nazwiska oraz adres e-mail.

KONKURS TRWA DO 29.05.2012.

Zagraniczne blogerki również mogą wziąć udział w konkursie!

Dzień później ogłoszę zwycięzcę, którego wylosuję za pomocą generatora liczb. Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest spełnienie wszystkich warunków.
• akceptuję tylko zgłoszenia•

ŻYCZĘ SZCZĘŚCIA!

6 maja 2012

Białe kwiaty

 Dziś dodaję resztę zdjęć zrobionych w czwartek u mojej babci. Uwielbiam, kiedy wiosną kwitną białe kwiaty na drzewach! Na dwóch zdjęciach udało mi się uchwycić pszczołę. Przyznam szczerze, że trochę się obawiałam podejść z aparatem do pszczół, ponieważ było ich tam troszkę dużo i mogłoby się to źle skończyć. Ale na szczęście pszoły były łaskawe :) Zostawiam was ze zdjęciami, a ja idę może coś obejrzeć, trzeba skorzystać z chwili, bo jutro już do szkoły. Trudno będzie mi się dostosować po weekendzie majowym.

4 maja 2012

Zielono

Wczorajszy dzień spędziłam miło. Pojechałam do babci, miałam tam wszystko, co mnie uszczęśliwiało: piękną pogodę, leżankę na kocu pod drzewem oraz przepyszne naleśniki z nutellą wg przepisu mojej babci Aż smaku sobie narobiłam! Przy okazji porobiłam trochę zdjęć przyrody, niżej możecie ujrzeć trzy z kilku.
Chcecie zobaczyć więcej? Myślę, że tamte są lepsze od tych.