30 listopada 2011

Koniec pieszczot

Ale zimno na dworze! Wczoraj było cieplutko, tylko wiatr był nieznośny. Wróciłam do domu o 13, niestety ale jutro już normalne lekcje, co mnie wcale nie cieszy. Ale na dziś mam trochę inny temat na blogu. 
Chciałam wam serdecznie podziękować za to, że od czasu do czasu zerkacie na moje wpisy i je komentujecie. Dziękuję też za 1OO obserwatorów, 55 głosów w ankiecie, 530 komentarzy oraz za to, że jesteście. Bardzo miło mi czytać wasze słowa pod postami. Wiem, że najwięcej to ja prosiłam o obserwację wzajemną, ale i tak się cieszę, że każda osoba zgodziła się na taki "układ". Zachęcam was dalej do obserwowania, komentowania i czytania postów.
Mam do was takie pytanie. Czy chciałybyście, abym zrobiła rozdanie? Chcę wiedzieć, ile osób by wzięło udział, ponieważ nie wiem, czy opłaciłoby się robić takie małe rozdanie. 

27 listopada 2011

Szaliki na wszystkie pory roku

Dziś będzie nieco inny wpis na blogu niż zwykle. Chcę wam pokazać moją kolekcję szalików na każdą porę roku. Każdy szalik jest inny, każdy lubię. Pokażę wam zdjęcia, nie będę opisywać każdego szalika na jaką porę roku jest i tak dalej, ponieważ myślę, że każdy się domyśli po wyglądzie ; )

PS dziękuję za wasze rady w poprzednim wpisie, na pewno z nich skorzystam; też uważam, że czegoś brakuje w tym blogu ;*

24 listopada 2011

LOVELY READERS


Dobra, wróciłam do was. Miałam wczoraj coś napisać, ale sama nie wiedziałam co. Chodź już mam kilka zaplanowanych tematów, tak więc wchodźcie codziennie. 
Ostatnio nie było czasu, by porozmawiać o nowym nagłówku bloga itp. Tak więc chciałam was się zapytać, czy podoba wam się nagłówek, styl pisania... Czy zmienilibyście coś, chociażby białe tło na inne, żywsze. Doradźcie mi, gdyż sama nie wiem, czy wam się podoba. Może dodać jakieś nowe ankiety? Napiszcie swoją opinię w komentarzu. Czekam na wasze opinię, a tym czasem idę porobić kilka rzeczy związanych ze szkołą. Miłego ;*

22 listopada 2011

Fundacja Grey Animals

Chciałabym dziś na moim blogu poruszyć ważny temat. Celem istnienia Fundacji Grey Animals jest pomoc zwierzętom bezdomnym oraz skrzywdzonym, propagowanie sterylizacji, jako najlepszej metody ograniczania bezdomności zwierząt domowych, a także edukacja prozwierzęca i proekologiczna. Fundacja stara się nie tylko pomóc zwierzętom, ale także stara się przebudzić u ludzi troskę, współczucie oraz szacunek do zwierząt. Osoby, które chciałyby pomóc, lecz niestety nie mogą pozwolić sobie na adopcję zwierzęcia, mogą wtedy adoptować wirtualne - pomoże ona zapewnić zwierzętom wszystko to, co jest im potrzebne, aby mogły bezpiecznie i szczęśliwie czekać na adopcję realną! Działanie każdej fundacji opiera się głównie na pomocy darczyńców - Grey Animals nie jest wyjątkiem. Tylko wtedy, kiedy działamy wspólnie, możemy realnie zmieniać otaczający nas świat. Fundacja nie rząda nie wiadomo, czego. Oni pragną pomóc zwierzętom, okazać im czułość i pokazać, że coś znaczą w tym świecie. Mam nadzieję, że się do nas dołączysz. 
Kontakt:
Adres mailowy: fundacja@greyanimals.org
Adres mailowy do p.Marty Grunt (prezes Fundacji): marta.grunt@greyanimals.org
Powyżej pokazałam wam kilka zdjęć psów Fundacji Grey Animals. Czyż one nie są słodkie? To nie ich wina, że trafił im się taki los. Ale mam nadzieję, że są jeszcze troskliwi ludzie na tym świecie.

19 listopada 2011


Zaczął się długo oczekiwany weekend. Każda z nas ma coś do zrobienia, mam tylko nadzieję, że będzie to coś przyjemnego dla was. Nie będzie mnie przez ten weekend na blogu, ponieważ wyjeżdżam do dziadków z moim psem. Postaramy się z babcią zrobić drzewo genealogiczne naszej caałej rodziny, ciekawe czy nam się uda. Chyba przyjedzie też ciocia i wujek, których tak bardzo lubię! Może zajrzę na bloga, ale nic nie obiecuję, bo nie wiem, jak to będzie z internetem. Ale gdyby mi się udało, to raczej bym nie dodała wpisu, prędzej skomentowałabym wasze posty. Myślę, że to tyle, jeśli chodzi o wyjazd.
A jeśli chodzi o piątkowy dzień w szkole, to było u mnie różnie. Niestety trochę się posprzeczałam z K. Już czasami mam dosyć pewnego zachowania. Wczoraj tak mnie to przerosło już, że nie wytrzymałam i popłakałam się na drugiej historii. Siedziałam z D. w ostatniej ławce, a i tak Joasia i Aneta zauważyły, Ola chyba też. Ale wtedy już nie przejmowałam się, kto patrzy. D. mnie zaczęła pocieszać i mówić do mnie to, co zawsze. Chodź się na mnie z początku trochę obraziła, bo niby jej nie powiedziałam czegoś, co właściwie jej powiedziałam na przerwie. Tak więc podsumowując, mamy ostatnio różne dni z dziewczynami. Pisałam dziś kartkówkę z informatyki, mam nadzieję, że chociaż dostanę 4 i tym samym poprawię tą ndst.+
*Osoby, którym miałam robić nagłówki, proszę o cierpliwość, poneważ wyjechałam.* 
Jak wam minął tydzień nauki? Życzę wam miłego weekendu, buźki...

16 listopada 2011

Centrum Nauki Kopernik w Warszawie

Wycieczka z klasą do Warszawy okazała się strzałem w 10-tkę. Długo jechaliśmy, ale jak się okazało, było warto. Jak z tematu widać, wybraliśmy się do Centrum Nauki Kopernika. Obejrzeliśmy seans dwóch filmów: ''Słonecza podróż'' oraz ''Darwin i jego największa tajemnica''. Efekty niesamowite, szczególnie przy pierwszym filmie: czujesz się, jakbyś była w Kosmosie! Ja osobiście bardzo się bałam, czułam, że zaraz wypadnę w czarną otchłań. Dla mnie wycieczka ta była czymś świetnym, ponieważ interesuję się astronomią i astrofizyką. Drugi film był bardziej związany z biologią. Opowieść opowiadała o historii teorii ewolucji organizmów żywych. Więcej informacji dowiecie się tutaj. Po filmach poszliśmy do, sama nie wiem, co to było, chyba takie jakby pomieszczenia z różnymi wynalazkami, wyjaśnieniami DNA itp. Dla mnie nie było tam prawie nic ciekawego, za to dzieciaczki miały frajdę. Byliśmy tam dwie godziny. A wieczorkiem pojechaliśmy do McDonald'u. I zapomniałam wam napisać jeszcze, że na samym początku pojechaliśmy do galerii! Pochodziłyśmy trochę z dziewczynami po sklepach. Upatrzyłam sobie kolczyki. Gdzie by nie pojechać gdzieś w Warszawie, tam jakieś roboty. OK. Dodaję parę zdjęć Warszawy:



14 listopada 2011

Recenzja szamponu L'Oréal Elseve Paris Volume Collagène

Szampon jest przeznaczony głównie dla włosów, które nie posiadają objętości, są słabe i cienkie. Po kilku myciach włosów widać, że są u nasady odbudowane. Szampon L'Oréal Elseve Paris Volume Collagène ma za zadanie też odbudować struktrę włosów włókno po włóknie. Kolejny plus dla szamponu -jego zapach. Jego zapach na włosach można czuć nawet po 2-3 dniach po umyciu głowy. Wg mnie jest to duża zaleta. Dostępne są jeszcze dwa produkty z tej serii: odżywka w płynie (o której napiszę dalej) i odżywka w sprayu (o której nie napiszę, ponieważ nie posiadałam jej). Więc odżywka w płynie również musi spełnić zadanie, by włosy stały się gęstsze, myślę, że w jakimś stopniu pomaga też w rozczesywaniu włosów. Ładnie pachnie, fajnie się ją nakłada na włosy. Po spłuczeniu odżywki wodą wydaje nam się, że jej nie spłukałyśmy: włosy są ślizgie.

Wróćmy jeszcze do szamponu...Uważam, że najważniejszym plusem szamponu jest jego cena jak na taką dużą butelkę. W Rossmannie zapłacicie za nią ok.14zł, czasem 12zł, jak są przeceny. W zwykłym sklepie możecie za szampon zapłacić tyle samo, ale butelka będzie mniejsza. Także kończąc recenzję jednym zdaniem, polecam wam odżywkę i szampon.
Ja akurat nie miałam problemu z gęstością włosów, bo mam jej wręcz za dużo. Ale powiem wam, że włosy u nasady podniosły mi się lekko do góry i odżywiły się. Jeszcze taka jedna rada z mojej strony: ja zawsze (jeśli muszę) suszę włosy, opuszczając głowę na dół, dzięki temu włosy nie będą oklapnięte :) 

Kilka osób poprosiło o recenzję, więc dodałam.

11 listopada 2011

Have fun

Kolejny dzień za nami. To już piątek, ale ten czas szybko leci! Dzisiejszy dzień minął mi, jak najbardziej przyjemnie. Spotkałam się z K., pośmiałyśmy się, obejrzałyśmy część horroru, pomalowałyśmy sobie paznokcie. Po południu pochałyśmy rowerami w nasze ulubione miejsca, niedaleko mojego domu. Zrobiłyśmy parę zdjęć, które możecie znaleźć niżej. Pierwszy raz możecie mnie zobaczyć w całości ;)
Jutro jadę na jakieś małe zakupy, muszę koniecznie wejść do Rossmanna. Postaram się dodać jutro zdjęcia zakupów, jeśli coś kupię :) Jak wam mija długi weekend? Mam nadzieję, że nie spędzacie go przy książkach.

10 listopada 2011

Kropki

Hej! Zanim spytam was, jak wam minął dzień i jakie macie plany na dłuższy weekend, poopowiadam wam trochę o moim dzisiejszym dniu. Więc w szkole odbyły się dwie akademie: dla uczniów gimnazjum oraz liceum. Na każdej z nich śpiewałam w chórku, co nie jest nowością. Próby były od samego rana, trwały ok.3 godziny. Na czwartej godzinie odbyła się już uroczysta akademia. Potem religia i chemia szybko zleciały, a później to już tylko do ciepłego domku wracać ;) Powiem wam, że towarzystwo gimnazjalne, a właściwie licealne jest fenomenalne! Największą przyjemnością tego postu jest dzisiejszy outfit:
|bluzka-KappAhl|sweterek-Bershka|kolczyki-Avon|spódnica-Bershka|balerinki-Deichmann|torba-?|
Sama nie wiem, co podoba mi się w tym zestawie. Wszystko się ze sobą dogaduje. Blzukę w kropki upatrzyłam w KappAhl'u pod koniec wakacji w przecenie za 15zł. Sweterkowi i spódniczce nie mogłam odmówić, a kolczyki perełki są ładne i skromne. Wielu osobom się podobał strój. Jak wy go oceniacie? I jak wam minął dzień? Postaram się w najlbliższym czasie skomentować wasze blogi.

9 listopada 2011

American

Święto Niepodległości już w piątek, a my planujemy, co by zrobić. Niektórzy wyjeżdżają do rodziny, a co niektórzy planują zostać w domu. Podsuwam wam kolejny kulinarny pomysł -American -przyszne ciasto.
Będzie nam potrzebne:

  • 1 szklanka cukru
  • 4 jajka
  • opakowanie cukru waniliowego
  • 3/4 szklanki oleju
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sodki
  • 3/4 szklanki orzechów laskowych
  • 3 małe jabłka pokrojone w małą kostkę
  • cukier puder

4 jajka ubić z 1 szklanką cukru oraz cukru waniliowego. Dodać 3/4 szklanki oleju, wymieszać i wsypać 2 szklanki mąki, dodać 1 łyżeczkę cynamonu, 1 łyżeczkę proszku do pieczenia i 1 łyżeczkę sodki. Następnie wsypać pokrojone orzechy i 3 obrane jabłka pokrojone w małą kosteczkę, wymieszać i wlać do foremki. Piec 50 minut w 180°C.
Upieczone ciasto posypać cukrem pudrem.
Taka mała uwaga, ciasto najepsze jest, gdy już ostygnie. 
Smacznego!


7 listopada 2011

Ognisko

Dzień dobry. Dziś tak mi się nie chciało wstać. Miałam ochotę po śniadaniu iść do ciepłego łóżka i zasnąć. Już mam dosyć szkoły, a właściwie to tego całego wstawania. Nie wymagam wcale, aby do szkoły chodzić na 9-10, tylko chciałabym się wysypiać, żeby wstać i być wypoczętym! Po drugie moim życzeniem jest, by na lekcjach było ciekawiej, bo na razie to same nudy, tylko spać się chce. 
Przejdźmy do tematu. Dziś mieliśmy z klasą zaplanowane ognisko. Zaczęło się o 18:00. Dwoma słowami było świetnie... i cieplutko! Jako klasa w pewnym sensie się do siebie zbliżyliśmy, było tak bardziej na luzie. Z dziewczynami porozmawialiśmy z chłopakami, wydało się parę rzeczy, ale ja nie mam zamiaru się w to angażować. Oprócz tego były wygłupy i duużo spacerków. Lecz najlepiejsz było przy płomieniach ogniska, było tak ciepło! Myślę, że to tyle na dzisiaj. Wcale nie chce mi się spać! Chyba coś obejrzę, sama nie wiem.


Zdjęcia słabej jakości, ale trudno.

6 listopada 2011

Słonecznie... chcę tak dłużej!

Witam was słonecznie i cieplutko, blogerowicze! Czy u was za oknem też taka piękna pogoda? U mnie słońce świeci, jest pogodnie, aż chce się żyć. Trochę wykorzystałam pogodę i wybrałam się na spacer z Sabą, moim psem. Mam dla was trochę fotek niżej, a właściwie to zdjęcia umieściłam w jednym gifie. Nie wiem, czy zauważyliście, ale zmieniłam nagłówek bloga. Tamten był wg mnie nieładny, ten jest OK, ale nie podoba mi się do końca. Nie mogę znaleźć nikogo, kto by potrafił zrobić ładny nagłówek. A właściwie to nie mogę znaleźć kogoś, kto by mi odpisał albo miał czas. Trochę mnie to denerwuje, no ale trudno, poczekam jeszcze trochę. Wkurza już mnie jeszcze coś, coś co idzie już tydzień i jakoś dojść do mnie nie może. 


5 listopada 2011

Goodbye October. Hello November.

Czeeść! Nareszcie już weekend, czas wolny. Przed chwilą wyszła ode mnie K.i D., razem robiłyśmy projekt na muzykę, który jednak wykonać będziemy musiały jeszcze raz. K. przyszła wcześniej, musiałam jej pomóc z angielskim. Oprócz projektu buszowałyśmy w mojej kuchni, starałyśmy się zrobić naleśniki i tosty, były smaczne. K. tak bardzo zasmakował naleśnik, że poleciał w górę, po czym wylądował na ziemi :) Uwielbiam dni z moimi przyjaciółkami, zawsze są one śmieszne, dziś było chyba najśmieszniej! Teraz sobie siedzę sama i nie wiem, co robić. Chyba obejrzę kolejne odcinki moich ulubionych seriali, tak właśnie zrobię! A wy co zamierzacie robić? Całuski ;**

PS Staram się zmienić wygląd bloga na lepszy.

3 listopada 2011

Szkoła, O6.11., podziękowania, czyli 3w1

Witam :) Jak wam minął dzisiejszy czwartek? Bo mi wyjątkowo świetnie! Lekcje minęły mi bardzo szybko mimo, że musiałam poczekać godzinę na koło matematyczne, by poprawić ocenę z testu, ale przynajmniej odrobiłam lekcję z K. Skoro już piszę o K., to powiem wam w tajemnicy, że dziś specjalnie pomazała sobie trochę twarzy różowym cienkopisem, D. wybuchła śmiechem, jak to zobaczyła ;D Dziś uszczęśliwiły mnie jeszcze dwie piątki z angielskiego z testu czytanego i słuchanego, jestem zadowolona, ponieważ tylko z Olą dostałyśmy jako jedyne dwie piątki. 
Już w niedzielę (06.11.2011r.) odbędzie się muzyczna gala MTV EMA, która zaczyna się o godzinie 21:00. Będziecie oglądać? Bo ja na pewno, jest to jedna z moich ulubionych imprez muzycznych. Zagłosujcie na swoich ulubionych idoli tu.
Kolejna i najważniejsza sprawa. Chcę wam bardzo podziękować, że odwiedzacie mój blog. Cieszy mnie bardzo, że piszecie komentarze do postów (jest ich już ponad 200!) i że liczba obserwatorów wciąż rośnie! Uwielbiam was, kochani ;*


1 listopada 2011

INspiracje


Dobry wieczór. Pod ostatnim wpisem daliście mi do zrozumienia, że przepis przypadł wam i go wykorzystacie, cieszy mnie to, życzę wam miłego czasu spędzonego w kuchni ;) 
Zaś na dziś przygotowałam parę inspiracji, a właściwie to kilka fotek, które wygrzebałam z moich ulubionych stron ze zdjęciami. Nie będę się rozpisywać, popatrzcie sami.















PS Jeśli chcecie bym podała wam adresy skąd pochodzą te zdjęcie, napiszcie :)